Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjna dymisja w motoryzacji! Bez niego Polacy nie mieliby Skody

19 października 2015, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sensacyjna dymisja w motoryzacji! Bez niego Polacy nie mieliby Skody
Skoda
Ta informacja gruchnęła jak grom z jasnego nieba. Człowiek, który rozkręcił Skodę, dostał misję ratowania reputacji Volkswagena i... nagle podał się do dymisji.

Rada nadzorcza Volkswagena na skutek afery z silnikami Diesla zdecydowała o reorganizacji działalności koncernu po drugiej stronie Atlantyku. Niemcy ogłosili, że rynki w USA, Meksyku i Kanadzie zostaną połączone, aby utworzyć nowy region Ameryki Północnej.

W myśl nowej strategii całą działalnością od 1 listopada 2015 r., miał zarządzać Winfried Vahland (58 lat), który wcześniej był prezesem zarządu w Skodzie. Miał, bo już nie będzie tego robić - Vahland, nominowany do objęcia kluczowej funkcji, nagle podał się do dymisji i ogłosił, że po 25 latach pracy opuszcza koncern Volkswagen.

Powód? Volkswagen ograniczył się jedynie do lakonicznego komunikatu, że odejście Vahlanda nie ma nic wspólnego z aferą dotyczącą silników TDI, która zresztą wybuchła właśnie na rynku amerykańskim.

Niemiecka prasa twierdzi, że Vahland nie zgadzał się z planem VW dotyczącym sposobu odzyskania wiarygodności w USA - miał własną wizję, która znacznie odbiegała od koncepcji ludzi z Wolfsburga.

Winfried Vahland i skoda octavia

Tuż przed decyzją Vahlanda o podaniu się do dymisji niemiecki tygodnik "Der Spiegel" donosił, że w skandal silnikowy są uwikłane dziesiątki menedżerów.

Z informacji gazety wynika, że pierwsze efekty audytu prowadzonego przez Volkswagena i amerykańską kancelarię prawną wskazują, że fałszowanie danych o emisji nie było dziełem małej grupy menedżerów, jak twierdzi koncern. Wewnętrzne, anonimowe doniesienia mówią o co najmniej 30 osobach. Wszyscy z tej grupy mieli zostać zawieszeni.

Rzecznik Volkswagena nie potwierdził tych doniesień. Jak zaznacza, informacje o takiej liczbie osób są "bezpodstawne".

Nowy szef niemieckiego giganta samochodowego Matthias Müller poinformował, że do tej pory zawieszono czterech pracowników. Dodał jednak, że nie wierzy, by najwyżej postawieni menedżerowie firmy nie byli świadomi skandalu. Według niemieckich mediów, wśród zawieszonych jest dyrektor techniczny Audi.

Winfried Vahland karierę motoryzacyjną zaczął w 1984 r. od Opla, pracował też General Motors Europe, aż trafił do koncernu Volkswagen. Za jego sukces można uznać ekspansję Skody w Chinach. Za czasów kierownictwa Vahlanda czeska marka rozkwitła jeśli chodzi o nowe modele i przekroczyła granicę miliona wyprodukowanych aut w ciągu roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj