Niedawno rozstrzygnięto przetarg na sześć nowych samochodów dla posłów. W ogłoszeniu wyników nie podano jednak, o jaką markę i model aut chodzi. Dziennik.pl zapytał służby prasowe Kancelarii Sejmu, jakie konkretnie samochody ma dostarczyć zwycięska firma.
Odpowiedz dostaliśmy po 10 dniach:
- czytamy w odpowiedzi Biura Prasowego Kancelarii Sejmu.
Nowe limuzyny mają być dostarczone do sejmowych garaży tuż przed świętami Bożego Narodzenia - dokładnie 19 grudnia 2014 do godziny 16:00. Jak wynika z informacji Kancelarii Sejmu zamówienie będzie kosztować ponad pół miliona złotych, a dokładnie 503 134 zł.
Gdy tylko pojawiła się informacja o planowanych zakupach nowych samochodów opozycja wytknęła marszałkowi Sikorskiemu zamiłowanie do luksusu i jeżdżenia ogromnymi limuzynami.
Ten zaś tłumaczył, że kluby parlamentarne dysponują 10-letnimi samochodami, które mają przejechane po 300 tys. km. - powiedział Sikorski.
Jakie wymagania postawiono przed nowymi pojazdami? Cytat z opisu zamówienia: "Samochody osobowe typu sedan z silnikiem benzynowym o pojemności min. 1750 ccm, mocy min. 150 KM". Jednostka napędowa ma współpracować z sześciobiegową skrzynią.
Nowe limuzyny nie mogą być krótsze niż 4,7 m. Bagażnik ma pomieścić minimum 500 litrów pakunków, a odległość od maksymalnie wysuniętego fotela przedniego do oparcia kanapy tylnej na wysokości siedziska musi wynosić przynajmniej 610 mm.
Także kolor nie może być pierwszy lepszy z salonu - lakier ma być metalizowany ciemny lub perłowy ciemny (czarny, ciemnografitowy, ciemnostalowy lub ciemno granatowy). Na liście wymaganego wyposażenia jest m.in. klimatyzacja automatyczna dwustrefowa, reflektory przednie biksenonowe, tempomat, rolety w tylnych bocznych szybach.