Mimo to władze nie wiedzą jak poradzić sobie z tym problemem, bo nowoczesne rozwiązania, czyli detektory ruchu - są po prostu za drogie.
Przyciski funkcjonują przy wielu słupach sygnalizacji świetlnej, znajdujących się przy nowych skrzyżowaniach i ulicach. Tymczasem nawet rowerzyści twierdzą, że nie ułatwiają one poruszania się po mieście, zmniejszając płynność, bezpieczeństwo i komfort jazdy.
- przyznaje Tomasz Loga, pełnomocnik prezydenta do spraw komunikacji rowerowej w Urzędzie Miasta w Szczecinie. Jak tłumaczy, przepisy dotyczące znaków i sygnałów drogowych już dawno wprowadziły pojęcie detektora. To urządzenie, które daje sygnał sygnalizacji świetlnej w sposób automatyczny lub wzbudzony.
- przekonuje Tomasz Loga.
podkreśla Bartosz Skórzewski, prezes Stowarzyszenie Rowerowy Szczecin.
Jak mówi, zarówno piesi, jak i rowerzyści tkwią pomiędzy jezdniami. Dla tych drugich jest to bardzo niebezpieczne, jeśli wysepka jest zbyt wąska.
- mówi Bartosz Skórzewski.
W Szczecinie jest zaledwie jedno skrzyżowanie z automatycznym detektorem dla rowerzystów. System detekcji pieszych i rowerzystów znacząca zwiększa koszty przebudowy sygnalizacji. Jest on dziesięciokrotnie droższy od ręcznego włącznika, który kosztuje 200 - 300 złotych.