Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant ujawnia prawdę o fotoradarach. Oto, jak doi się kierowców

27 czerwca 2012, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Policjant ujawnia prawdę o fotoradarach. Oto, jak doi się kierowców
dziennik.pl
Mazurskie gminy Giżycko i Miłki ustawiają na drogach przenośne fotoradary, które jednego dnia wykonują nawet sto zdjęć. Władze tych gmin przekonują, że kupiły urządzenia, kierując się bezpieczeństwem, ale inne samorządy nie chcą iść w ich ślady, by nie straszyć turystów.

Gminy Miłki i Giżycko leżą w centrum Mazur, gdzie lokalne drogi są wąskie i kręte. - powiedział wójt gminy Giżycko Andrzej Sieroński.

Wójt podał przykład z minionej soboty, gdy w miejscowości Pieczonki fotoradar zarejestrował kierowcę jadącego z prędkością 120 km na godzinę - ograniczenie wynosiło tam do 40 km na godz..

Wójt Miłek Stanisław Wąsiakowski powiedział, że fotoradar w jego gminie wykonuje nawet sto zdjęć dziennie. Przyznał, że latem spodziewa się jeszcze większej liczby zdjęć z fotoradaru.

- przyznał Wąsiakowski.

Fotoradary w obu mazurskich gminach obsługuje miejscowa straż gminna - w porozumieniu z zewnętrzną firmą, która wygrała przetarg. Pieniędzmi z mandatów gminy dzielą się z tą firmą. Wójtowie Miłek i Giżycka przyznali, że jest zbyt wcześnie, by mówić o zarobkach samorządów związanych z pracą fotoradaru.

- zapewnił Sieroński. Dodał, że mieszkańcy miejscowości, w których stają fotoradary, wielokrotnie prosili policję o ich ustawienie, ale ta odmówiła, tłumacząc się brakiem funduszy. - dodał Sieroński.

Odmienne zdanie na temat samorządowych fotoradarów ma komendant powiatowy policji w Giżycku inspektor Andrzej Mazurek. Jak zapewnił, w miejscach wskazywanych przez mieszkańców policja ustawia patrole drogówki wyposażone m.in. w laserowe mierniki prędkości.

- zapewnił inspektor Mazurek.

Policja opiniuje gminom miejsca ustawiania fotoradarów. Komendant Mazurek zauważył, że nie zawsze włodarze gmin chcą je stawiać tam, gdzie rzeczywiście jest niebezpiecznie.

- przyznał komendant giżyckiej policji i zapewnił, że

zaznaczył komendant Mazurek.

Samorządowych fotoradarów na razie nie zamierzają kupować inne mazurskie gminy, np. Ryn i Mrągowo. Wiceburmistrz Węgorzewa Andrzej Lachowicz powiedział, że "nie ma woli politycznej, by tak zarabiać", a burmistrz Mrągowa Otolia Siemieniec przyznała: "Mamy w mieście dwa fotoradary, następnymi turystów nie będziemy straszyć". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj