Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez pomyłkę zabrał nie ten samochód...

16 marca 2012, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policjanci w Słubicach otrzymali zgłoszenie o kradzieży hondy civic. Jak się okazało - samochodem przez pomyłkę odjechał inny kierowca. Kluczyki pasowały zarówno do zamka w drzwiach, jak i do stacyjki - poinformowała Justyna Migdalska z lubuskiej policji.

Z relacji właściciela samochodu wynikało, że swoją hondę postawił na parkingu, przed jednym z kiosków ruchu, a gdy wrócił po 10 minutach auta już nie było.

Zagadka wyjaśniła się 20 minut później: dyżurny odebrał tym razem telefon od mężczyzny, który twierdził, że przez pomyłkę odjechał cudzym samochodem. Jak tłumaczył, koleżanka poprosiła go, aby zabrał jej auto do warsztatu. Dodała, że honda zaparkowana jest przed kioskiem ruchu.

Mężczyzna zabrał auto do warsztatu. Po kilkunastu minutach odebrał telefon od koleżanki, która powiedziała, że odjechał nie tym samochodem, co powinien...

Okazało się, że mężczyzna nie miał problemu z dostaniem się do auta, gdyż przekazane przez koleżankę kluczyki doskonale pasowały zarówno do zamka w drzwiach, jak i do stacyjki...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj