Jako wielki dramat i zawód ocenił Jakub Przygoński awarię swojego motocykla, która już na trzecim etapie wykluczyła go z rywalizacji w Rajdzie Dakar. - podkreślił zawodnik Orlen Teamu.
>>>Tak się jeździ! Krzysztof Hołowczyc liderem Rajdu Dakar!
Na 69. kilometrze wtorkowego etapu w motocyklu Przygońskiego, który zajmował czwarte miejsce w klasyfikacji rajdu, korbowód uszkodził silnik. Doszło do wybuchu, co uniemożliwiło kontynuowanie jazdy. Zawodnik został śmigłowcem przetransportowany na biwak wiele godzin po awarii.
- powiedział Przygoński.
Jak przyznał, cały sezon przygotowywał się do tego startu bardzo solidnie, był w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
- dodał.
W 2009 roku Przygoński w debiucie był 11., a rok później ukończył imprezę na ósmej pozycji. W kolejnej edycji nie wystartował z powodu kontuzji.
Rywalizację kontynuować będą w środę dwaj inni polscy motocykliści Jacek Czachor i Marek Dąbrowski, którzy zajmują - odpowiednio - 23. i 38. pozycję. Wśród kierowców liderem jest Krzysztof Hołowczyc, a debiutujący w Rajdzie Dakar były skoczek narciarski Adam Małysz jest 51.