Wjedziesz na tory na czerwonym? Automatycznie 3 miesiące bez prawka
Wjedziesz na przejazd kolejowy, gdy sygnalizator nadaje czerwone światło, zapory zaczynają się opuszczać lub jeszcze nie podniosły do końca? Odpowiedzią będzie nie tylko wysoki mandat, ale natychmiastowa utrata prawa jazdy na 3 miesiące. Zasada ma działać dokładnie tak samo, jak w przypadku przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym – automatycznie i bezdyskusyjnie na miejscu zdarzenia.
Co więcej, zatrzymanie prawa jazdy grozi także za wjazd na torowisko bez możliwości natychmiastowego zjazdu (gdy utkniesz w korku po drugiej stronie).
Regulacja wprowadza również obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów przy poważniejszych zdarzeniach:
- Minimum 3 lata zakazu – przy skazaniu kierowcy za spowodowanie wypadku lub katastrofy na przejeździe kolejowym.
- Minimum rok zakazu – przy sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy.
Policja podała statystyki: 99 proc. winnych to kierowcy
Dane Komendy Głównej Policji przedstawione przez Ministerstwo Infrastruktury nie pozostawiają złudzeń co do skali problemu:
- W 2024 roku na przejazdach odnotowano 39 wypadków, w których śmierć poniosły 23 osoby, a 29 odniosło obrażenia (ponad 80 proc. z winy kierowców).
- W 2025 roku było jeszcze gorzej: 51 wypadków, 27 ofiar śmiertelnych i 40 rannych.
- Do końca sierpnia 2026 roku doszło już do 35 wypadków, w których zginęło 16 osób, a 40 zostało rannych (w 30 przypadkach winę ponosił kierujący).
Z danych PKP Polskie Linie Kolejowe wynika, że to kierowcy odpowiadają aż za 99 proc. wypadków na przejazdach. Najczęstsze grzechy to ignorowanie znaku STOP, wjeżdżanie pod zamykające się rogatki, omijanie półrogatek czy wjeżdżanie na tory bez możliwości natychmiastowego zjazdu.
– Kierowca zbliżający się do przejazdu ma obowiązek zachować szczególną ostrożność. Musi prowadzić pojazd z taką prędkością, aby zatrzymać go w bezpiecznym miejscu, gdy nadjeżdża pociąg lub urządzenie zabezpieczające bądź sygnał zabrania wjazdu – podkreśla w rozmowie z dziennik.pl podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP. – Szczególnie uważać należy w warunkach ograniczonej widoczności, np. we mgle czy podczas opadów – dodaje.
Błyskawiczne tempo prac nad ustawą to bezpośrednia reakcja na głośny wypadek w Sokolnikach Suchych, gdzie na początku września pociąg Intercity zderzył się z ciężarówką.
Zasada prostego kąta: 15 punktów i bolesny mandat
Nawet wjazd na tory na sekundę przed całkowitym podniesieniem szlabanu – zanim zapora osiągnie idealny pion – to dla policji, dronów i kamer monitoringu poważne wykroczenie. Obowiązujący taryfikator przewiduje słone kary
- Wjazd na czerwonym świetle lub omijanie rogatek: mandat 2000 zł (4000 zł w warunkach recydywy) i 15 punktów karnych.
- Wjazd na tory bez możliwości zjazdu: 2000 zł (4000 zł w recydywie) i 15 punktów karnych.
- Wyprzedzanie lub omijanie na przejeździe: od 250 do 1000 zł oraz do 10 punktów karnych.
- Piesi i rowerzyści przechodzący na czerwonym lub przy opuszczonych zaporach: mandat 2000 zł.
Kiedy nowe kary zaczną obowiązywać?
Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Z całą pewnością kierowcy poczują jej skutki jeszcze w listopadzie 2026 roku.
Co zrobić, gdy utkniesz na torach? Wyłam szlaban
Jeżeli dojdzie do awarii auta lub utkniesz między rogatkami, pamiętaj o dwóch zasadach:
- Nie wahaj się – wyłam szlaban. Zapory są projektowane tak, by pod naciskiem maski samochodu bez problemu ulec zniszczeniu. Ratujesz życie, a nie mienie zarządcy drogi.
- Ewakuuj się i dzwoń pod 112. Jeśli samochód zgasł na torach, natychmiast wyprowadź pasażerów w bezpieczne miejsce. Następnie zadzwoń pod numer alarmowy 112 i podaj unikalny numer przejazdu z żółtej naklejki (znajdziesz ją na napędzie rogatki od strony torów lub na odwrocie krzyża św. Andrzeja). Dzięki temu dyspozytor natychmiast wstrzyma ruch pociągów na tej linii.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
