1000 litrów paliwa gratis przy S8. Dwa nowe salony na mapie Warszawy
Taka okazja na rynku motoryzacyjnym nie zdarza się często. 10 października na granicy warszawskiego Bemowa i Bliznego Łaszczyńskiego (przy ul. Serwisowej 1, tuż przy trasie S8) oficjalnie rusza potężny kompleks Toyota Bemowo oraz Lexus Warszawa – Bemowo.
Z okazji otwarcia nowych salonów japońskich marek inwestor przygotował akcję specjalną dla kierowców: do każdego samochodu kupionego w dniu przecięcia wstęgi – bez względu na to, czy będzie to hybrydowa Toyota Yaris, rodzinny RAV4, auto dostawcze czy najnowszy Lexus ES – diler dołącza 1000 litrów paliwa gratis. Przy założeniu, że japońska hybryda spala średnio 4,6 l/100 km, to taki zapas wystarczy na przejechanie ponad 22 tys. km.
Myjnia jak w USA i automatyczny dozownik oleju. Co kryje 6300 m²?
Nowa stacja to najnowocześniejszy taki obiekt w Polsce i absolutna czołówka w Europie. Na żywo imponuje rozmachem i architekturą. Minimalistyczny styl przeplata się tu z zielenią, drewnianymi rzeźbami i odrestaurowaną Toyotą Land Cruiser z 1976 roku – dzięki temu w środku można poczuć się jak w domu, a nie w chłodnym salonie samochodowym.
Na mapie Polski to już 84. autoryzowany punkt Toyoty oraz 25. salon Lexusa (i zarazem 5. obiekt japońskiej marki premium w samej stolicy). Cały kompleks liczy ponad 6300 m² powierzchni użytkowej rozmieszczonej na trzech kondygnacjach:
- Tu kupujesz: Salon Toyoty zajmuje 560 m², a Lexusa 380 m². Na wystawie stale dostępnych będzie 50 modeli obu marek. Ale tylko w sobotę 10 października przy zakupie auta można liczyć na 1000 litrów paliwa w prezencie.
- Potężne zaplecze serwisowe: Hala o powierzchni 1370 m² mieści 26 stanowisk serwisowych (jeszcze pustych, bo przecież Toyoty i Lexusy się nie psują) dostosowanych do aut osobowych i dostawczych. Dzięki temu na przegląd, wymianę opon czy naprawę można umówić się praktycznie od ręki, bez kolejek.
- Inteligentny skaner stanu technicznego: Każdy wjeżdżający na serwis pojazd jest automatycznie skanowany i diagnozowany już na wjeździe. System fotografuje też auto z każdej strony dla dokumentacji ew. uszkodzeń z którymi samochód wjechał na stację.
- Automatyczne dozowanie oleju: Nowoczesny system rur łączy centralne zbiorniki bezpośrednio ze stanowiskami naprawczymi. Urządzenie jest zintegrowane z systemem obsługi klienta – gdy do serwisu wjeżdża np. Toyota Corolla, komputer wydaje mechanikowi dokładnie tyle litrów oleju, ile wymaga specyfikacja fabryczna tego konkretnego silnika.
- Błyskawiczna myjnia: Mycie auta na przejazdowej myjni trwa ok. 3 min. Kuba Przygoński przyznał, że jest to rozwiązanie podpatrzone w USA. Na zwykłej myjni przy stacji benzynowej taka operacja trwa 10 min.
- Stanowiska do hybryd i EV: Naprawy aut z napędem zelektryfikowanym odbywają się w strefie z bezpieczną, podłogą elektrostatyczną.
- Nowe miejsca pracy: W całym obiekcie zatrudnienie znalazło 180 osób.
Zaczynali w 1982 roku w małym warsztacie. Dziś zatrudniają 850 osób
Za budową kompleksu stoi Grupa Cygan – rodzinny biznes z polskim kapitałem, który zaczynał w 1982 roku od skromnego warsztatu samochodowego Władysława Cygana w Markach-Strudze. Dekadę później firma została jednym z pierwszych oficjalnych dilerów Toyoty w Polsce. Dziś przedsiębiorstwo zatrudnia blisko 850 osób.
– Nie wybudowaliśmy kolejnego salonu, tylko miejsce, w którym klient załatwi wszystko pod jednym dachem. Od zakupu nowej lub używanej Toyoty i Lexusa, przez auta dostawcze, po kompletny serwis – wskazuje Beata Cygan-Przygońska, prezes Grupy Cygan.
Inwestycję docenia także japoński koncern. – To dziś najbardziej zaawansowany technicznie obiekt w naszej sieci dilerskiej. Do tego zarządzany przez rodzinę, która od trzech pokoleń buduje siłę marek Toyota i Lexus w Polsce – podkreśla dr Jacek Pawlak, prezes Toyota Central Europe.
72 odwierty na 150 metrów i turbiny na dachu. Ten salon sam wyprodukuje prąd
Kompleks przy trasie S8 zaprojektowano z naciskiem na ekologię. Dlatego obiekt ubiega się o międzynarodowy certyfikat BREEAM na poziomie Very Good.
Około 50% zapotrzebowania salonów na prąd pokrywają panele fotowoltaiczne połączone z turbinami wiatrowymi, które zamontowano na dachu. Ogrzewanie i chłodzenie budynku opiera się na pompach ciepła zasilanych z 72 odwiertów geotermalnych o głębokości 150 metrów. Z kolei podziemny zbiornik retencyjny o pojemności 400 m³ gromadzi deszczówkę, która po filtrowaniu trafia do łazienek oraz podlewania roślinności wokół salonu.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
