Dziennik.pl logo

Cena nowego Suzuki pokazuje, jak daleko odjechał polski rynek. Ile kosztuje?

45 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Nowe Suzuki e SKY wjeżdża na rynek
Nowe Suzuki e SKY to będzie najmniejszy samochód japońskiej marki w Polsce/Suzuki
Oficjalna premiera i ogromne zaskoczenie w cennikach. Nowe Suzuki e SKY wjeżdża na rynek z kwotą, która wprawia konkurencję z Chin w zakłopotanie. Japoński model to 3,4 metra technicznej rewolucji – jest lekki, oszczędny i zaskakująco przestronny. Sprawdziłem, na co mogą liczyć kierowcy w Polsce…

Nowe Suzuki e SKY wjeżdża na rynek. Ładnie nas Japończycy urządzili

Od początku XXI wieku samochody stają się coraz większe, cięższe, bardziej skomplikowane, a co za tym idzie – coraz droższe. Wszystko przez wyśrubowane przepisy oraz wymuszoną elektryfikację napędów. Jak pokazują dane od 2010 roku, ceny aut w Europie wzrosły aż o 77% i nadal idą w górę.

Na szczęście nie wszyscy producenci idą tą drogą. Suzuki opracowało od zera prawdziwy "samochód dla ludu" – na rynek właśnie wjeżdża nowy model o nazwie e SKY. Producent z Hamamatsu jako pierwszy oficjalnie wprowadzi do Polski tak popularne w Japonii auto typu kei car (pudełkowate modele stanowią ponad jedną trzecią tamtejszego rynku). Ale po kolei…

Tak wygląda nowe Suzuki e SKY. Jest o 50 cm krótsze od Swifta

Nowe Suzuki e SKY ma około 3,4 m długości, 1,6 m wysokości i 1,5 m szerokości (jest o pół metra krótsze od Swifta). Auto zaprojektowano według sprawdzonego przepisu: koła wypchnięto maksymalnie w narożniki nadwozia, by wygospodarować jak najwięcej miejsca w środku. Stylistycznie przypomina skrzyżowanie minivana z SUV-em, a na drogę patrzy przez charakterystyczne reflektory LED. Gładkie jak stół płaty drzwi z kasetowymi klamkami walczą o jak najlepszą aerodynamikę. Ukształtowanie bocznej linii do wysokości szyb nawiązuje do pierwszego masowo produkowanego auta z Japonii – Suzulight z 1955 roku. Było to też pierwsze Suzuki z napędem na przód i dwucylindrowym dwusuwem.

Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY

Nowy model, mimo skromnego obrysu, w razie potrzeby bez problemu zmieści cztery osoby lub większy ładunek. Producent zapewnia, że auto idealnie odnajdzie się w codziennych dojazdach do pracy, na zakupach czy podczas weekendowych wypadów za miasto.

Bagażnik przy komplecie pasażerów ma 43 cm głębokości, co wystarczy na postawienie koszyka z zakupami. Po złożeniu tylnej kanapy (dzielonej w proporcji 50:50) długość powierzchni transportowej rośnie do ponad 1,26 metra. Otwór bagażnika ma 77,5 cm wysokości, a jego szerokość wynosi od 84,5 cm do prawie metra (945 mm) w najszerszym miejscu.

Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY

Wnętrze to zupełnie nowy rozdział dla marki, ale przyciski zostają

Kabina ściśle nawiązuje do pudełkowatego kształtu nadwozia. Przednia i tylna szyba są pochylone tylko minimalnie, by maksymalnie wykorzystać przestrzeń wewnątrz. Kierowca dostaje do dyspozycji dwa duże wyświetlacze połączone w jeden panel – to rozwiązanie znane już z nowej e Vitary.

Pod ekranami nie zabrakło klasycznych, fizycznych przycisków do sterowania klimatyzacją i ogrzewaniem. W podłokietniku funkcjonalnym akcentem jest tacka w sam raz na smartfona oraz dwa porty USB-C. Jak sięgnąć wzrokiem, wszędzie pojawiają się praktyczne schowki, półki, uchwyty czy kieszenie. Z tyłu jest nawet gniazdo do zasilenia laptopa.

Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY

Suzuki e SKY to najtańszy elektryk. Bateria od BYD i 310 km zasięgu

Cena? Nowe Suzuki e SKY ma kosztować od 2,12 mln jenów (ok. 13,5 tys. dolarów, czyli w przeliczeniu niespełna 54 tys. zł). W ocenie dziennika "Nikkei" to czyni je najtańszym samochodem elektrycznym w swojej klasie. Co ciekawe, do tej pory najbardziej dostępnym autem dla Japończyka był chiński BYD Racco EV z ceną od 2,145 mln jenów.

Jak Suzuki ograło chińską konkurencję? Okazuje się, że Japończycy pokonali rywali ich własną bronią. Inżynierowie z Hamamatsu stworzyli co prawda dedykowaną platformę HEARTECT-e dla tanich elektryków oraz własny, lekki układ napędowy z rekuperacją, ale akumulatory są już z koncernu BYD. W e-SKY pracują tanie i trwałe baterie litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP) dostarczane przez akumulatorowy oddział chińskiego giganta.

Efekt? Suzuki e-SKY zapewnia do 310 km zasięgu w cyklu WLTC oraz rekordowo niskie zużycie energii na poziomie 9,7 kWh na 100 km. Dla porównania: podstawowy BYD Racco z baterią 22,4 kWh przejedzie na jednym ładowaniu 210 km, a dopiero droższa wersja z akumulatorem 35,8 kWh oferuje 320 km zasięgu.

Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY

Rządowe dopłaty zrównają cenę z autem spalinowym

W Japonii szykuje się prawdziwy boom. Jeśli e SKY zakwalifikuje się do rządowej dotacji w wysokości 568 tys. jenów, jego ostateczna cena spadnie do poziomu spalinowego modelu Suzuki Spacia – bestsellerowego kei-cara, którego ceny startują od 1,53 mln jenów (ok. 10 tys. dolarów, czyli ok. 38 800 zł). W przypadku e SKY producent spodziewa się popytu na poziomie 1000 sztuk miesięcznie.

Gra idzie o wysoką stawkę. Chiński BYD zaczyna panoszyć się w ojczyźnie Suzuki – sprzedał tam już 10 tys. aut, a na sam model Racco zebrał tysiąc zamówień w dwa tygodnie od debiutu (plan na 2026 rok to 10 tys. sztuk). Wprowadzając e SKY, Suzuki nie tylko broni własnego podwórka, ale pokazuje, że japoński samochód też może być "autem dla ludu".

A jak będzie u nas? Szacuje się, że podstawowy wariant zadebiutuje w Europie w przedziale 18 000-20 000 euro, co w Polsce daje kwotę rzędu 78 000-87 000 zł. Suzuki e SKY nie ma obecnie na polskim rynku bezpośredniego konkurenta. Większe modele z tego segmentu, jak Cupra Raval czy Volkswagen ID. Polo, mierzą ponad 4 metry długości i kosztują od 99 900 zł.

Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki e SKY
Nowe Suzuki jeszcze pod postacią prototypowego Vision e Sky
Nowe Suzuki jeszcze pod postacią prototypowego Vision e Sky
Nowe Suzuki jeszcze pod postacią prototypowego Vision e Sky
Nowe Suzuki jeszcze pod postacią prototypowego Vision e Sky
Nowe Suzuki jeszcze pod postacią prototypowego Vision e Sky
Nowe Suzuki jeszcze pod postacią prototypowego Vision e Sky
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Tomasz Sewastianowicz

Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec 140 km/h na autostradzie. Oto nowy, najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj