Nowe Renault Clio Eco-G z silnikiem na LPG już w Polsce. Ile kosztuje?
Renault Clio jest z nami od 1990 roku. Model pierwszej generacji w Polsce był reklamowany jako "Clio prosto z raju". Do dziś w 120 krajach sprzedano ponad 17 mln sztuk pięciu generacji. Ktoś nawet policzył, że po ustawieniu ich jeden za drugim powstanie sznur o długości 68 tys. km, co daje 1,7 obwodu równika.
Wzięcie jest tak duże, że z fabryki dziennie wyjeżdża 1000 egzemplarzy tego auta. Nie ma bardziej popularnego francuskiego samochodu. Nic więc dziwnego, że Renault włożyło całe serce w Clio 6. generacji. W Polsce przebojem wśród kierowców jest nowy silnik 1.2 Eco-G 120 KM z fabrycznie montowaną instalacją LPG. Ile kosztuje? Nie tylko ceny są rewelacyjne, ale po kolei...
Czerwień Absolutna i styl high-tech. To auto wygląda na droższe
Nowe Clio na 18-calowych kołach i w lakierze Czerwień Absolutna wygląda dobrze. Pod względem stylistycznym [podąża] własną ścieżką, ale nie odcina się od poprzedników – świadczą o tym choćby wbudowane klamki w tylnych drzwiach. Na świat patrzy przez reflektory LED osadzone w specjalnych tubach. Światła do jazdy dziennej w kształcie strzałek są skierowane na zewnątrz i pełnią też rolę kierunkowskazów. Szlachetny wizerunek podkreślają smaczki w stylu high-tech.
Dobrą robotę robią osobne tylne lampy zaczerpnięte ze świata supersamochodów – przypominają cztery krople czekolady na malinowym deserze, użyte dla przełamania smaku. Kolejne rozwiązanie to dolne uszczelki szyb schowane pod krawędzią drzwi – podobnej sztuczki nie stosuje nikt w tym segmencie, a auto wygląda na droższe, niż jest w rzeczywistości.
Nowe Clio jest większe i bardziej przestronne
Nowe Clio przybrało na rozmiarach – długość samochodu wzrosła o 67 mm (z 4,05 m do 4,12 m), szerokość zwiększyła się o 39 mm (z 1,73 m do 1,77 m). Na wysokość przybyło 11 mm (do 1,45 m). Rozstaw osi zyskał 8 mm (do 2,59 m). Z takimi gabarytami nowy hatchback może starać się wypełnić lukę po spalinowym Megane. Jeśli liczby kogoś nie przekonują, to na żywo Clio wygląda na znacznie większe. Stoi na szeroko rozstawionych kołach, w każdej chwili gotowe wbić się w zakręt. Jednak zanim zakręcą się koła, warto dłużej rozejrzeć się w kabinie…
Cyfrowy kokpit i fizyczne przyciski. Sprawdziłem: Renault słucha kierowców
Od progu zauważyłem dbałość o detale. Tworzywa w zasięgu wzroku są na bardzo dobrym poziomie. Szczególnie wersja Esprit Alpine zachwyci jakością i wstawkami z Alcantary. Dzięki temu nowe Clio ma szansę przeciągnąć na swoją stronę trochę klientów z marek premium i stać się drugim autem w rodzinie, obok wielkiego SUV-a.
Renault stara się też zrobić wrażenie na fanach nowych technologii. Dwupoziomowy kokpit opiera się na czytelnych cyfrowych interfejsach, a jego układ – z 10-calowym centralnym ekranem i umieszczonymi niżej otworami wentylacyjnymi – wprowadza nową ergonomię miejsca kierowcy. Sam system multimedialny OpenR Link z wyszukiwarką Google szybko reaguje na dotyk, do tego ma przejrzyście rozplanowane menu z dużymi polami dotykowymi. Choć dominują tu duże wyświetlacze, to projektanci zostawili do dyspozycji pokaźny rząd przycisków do obsługi ogrzewania, klimatyzacji i wentylacji.
Zaskakująca przestrzeń. Z tyłu nie uwierzysz, że to "mieszczuch"
Kierowca o wzroście ok. 186 cm szybko znajdzie właściwą pozycję do prowadzenia auta. Przednie fotele nie tylko genialnie wyglądają – swoim kształtem i głębokim wyprofilowaniem zapewniają komfort i podparcie na zakrętach. Mięsista kierownica leży idealnie w dłoniach. Na tylnej kanapie naprawdę będzie ciężko uwierzyć, że w tak zwartym aucie można mieć tyle swobody na nogi. Nie ma też mowy o zawadzaniu o podsufitkę.
Bagażnik większy niż myślisz. Praktyczność bez kompromisów
Praktyczność to kolejna cecha nowego Renault Clio. Foremny bagażnik zapewnia 391 litrów pojemności. Próg załadunku jest o 40 mm niżej. Pomysłowości Renault dopełnią solidne zaczepy do mocowania ładunku i haki na torby. Poza tym są jeszcze różne skrytki czy półki rozsiane po kabinie.
3,9 litra na 100 km. Hybryda to perła w koronie Clio
Wreszcie napęd. Bazowy silnik 1.2 TCe o mocy 115 KM standardowo jest łączony z manualną skrzynią biegów. Alternatywą jest zautomatyzowana, sześciobiegowa skrzynia EDC z podwójnym sprzęgłem, sterowana manetkami przy kierownicy.
Hybryda to perła w koronie nowego Clio – zespół o mocy systemowej 160 KM stanowi 4-cylindrowy silnik benzynowy 1.8 pracujący w oszczędnym cyklu Atkinsona, dwa silniki elektryczne, akumulator trakcyjny 1,4 kWh (230 V) i automatyczna skrzynia biegów. Przekładnia posiada 4 przełożenia obsługujące silnik spalinowy i dwa przypisane do silnika elektrycznego. Taka hybryda ma zużywać 3,9 l benzyny na 100 km i w mieście nawet 80 proc. czasu jeździć w trybie elektrycznym. Do tego zapewni pierwszorzędne osiągi – przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,3 s, czyli o sekundę szybciej niż w poprzedniej generacji. Zasięg to nawet 1000 km. Jednak na tym nie koniec...
Nowe Renault Clio z LPG – oszczędzisz 2000 zł na paliwie
Polska ze swoją flotą 3,5 mln aut zasilanych LPG (dane GUS 2024) jest pod tym względem absolutnym liderem w Europie. A skoro kierowcy nad Wisłą tak kochają LPG, to polski rynek dla Renault jest jednym z najważniejszych w Europie. W Polsce działa ponad 7600 stacji sprzedających gaz LPG. To pozwala na łatwy dostęp do tego paliwa i stanowi największą sieć tankowania LPG na Starym Kontynencie. Do tego ceny LPG, nawet w obecnej sytuacji rynkowej, są znośne: średnio litr gazu kosztuje ok. 3,62 zł. To z kolei oznacza, że porównując koszt przejazdu 100 km z zasilaniem LPG i kosztami benzyny, rachunek za paliwo będzie niższy nawet o 40 proc. Co przy przebiegu rzędu 15 000 km rocznie przekłada się na ponad 2000 zł oszczędności.
Nowy silnik 1.2 LPG: Koniec z drogim paliwem, przejedziesz 100 km za 21 zł
Zamiast dotychczasowej jednostki 1.0 (100 KM), Renault wprowadza na polski rynek nowy, turbodoładowany silnik 1.2 Eco-G o mocy 120 KM, zasilany benzyną i LPG. Producent deklaruje zużycie gazu na poziomie 6,5 l na 100 km, co oznacza, że pokonanie 100 km kosztuje około 21 zł. Dla porównania: przejechanie tego samego dystansu na benzynie 95 (przy spalaniu 5,4 l) to wydatek rzędu 41 zł. Rewelacją jest także zasięg – dzięki dwóm zbiornikom o łącznej pojemności 89 litrów (39 l benzyny i 50 l LPG) Clio ma przejechać do 1450 km bez zatrzymywania się na stacji.
O ocenę nowej konstrukcji zapytałem doświadczonego mechanika i diagnostę. Jego zdaniem kluczowe jest to, że jednostka o oznaczeniu HR12DDV LPG nie jest jedynie adaptacją silnika benzynowego, lecz od podstaw zaprojektowanym układem dostosowanym do autogazu. Najważniejsze różnice techniczne obejmują:
- Wzmocnioną głowicę: Zastosowano dedykowane zawory i gniazda zaworowe o podwyższonej odporności termicznej, przygotowane na wyższą temperaturę spalania LPG;
- System Dual Injection: Podwójny wtrysk umożliwia płynne zarządzanie paliwem i zapewnia imponujący zasięg całkowity na obu zbiornikach (1450 km).
- Fabryczną integrację: Listwa wtryskowa LPG jest osadzona bezpośrednio na kolektorze dolotowym już na etapie produkcji.
Mechanik wskazuje wprost: w przeciwieństwie do tradycyjnych instalacji zakładanych w serwisach (np. ASO; często spotykanych w starszych generacjach popularnych modeli segmentu B), fabryczna konstrukcja eliminuje ryzyko wypalenia gniazd zaworowych czy kosztownego remontu silnika po przebiegu 50-100 tys. km. To rozwiązanie, które ma zapewnić bezobsługową eksploatację.
Nowe Renault Clio to nawet 29 różnych systemów na pokładzie
Nowe Renault Clio jest uzbrojone w mnóstwo systemów wsparcia. Lista obejmuje nawet 29 różnych funkcji, w tym układ Active Driver Assist z inteligentnym aktywnym regulatorem prędkości, przednie i tylne czujniki wykrywania ryzyka kolizji z automatyczną korektą toru jazdy, system automatycznego hamowania awaryjnego podczas jazdy do tyłu, funkcja bezpiecznego wysiadania, czy system wspomagania awaryjnego hamowania, który zmniejsza prędkość samochodu aż do całkowitego zatrzymania w przypadku wykrycia braku reakcji kierowcy. Także aktywny regulator prędkości jest obecny w standardzie we wszystkich wersjach. Systemy wspomagania parkowania są teraz wyposażone w kamerę cofania i kamerę 360°.
Francuzi pokusili się o ukłon w stronę kierowców i dali możliwość wyciszenia alertów systemu ISA jednym, umieszczonym po lewej stronie od kierownicy przyciskiem My Safety Switch. Wystarczy nacisnąć go dwa razy. Proste i skuteczne.
Nowe Renault Clio z fabrycznym LPG kosztuje od 91 900 zł
Nowe Renault Clio w najtańszej wersji Evolution kosztuje od 84 900 zł. Wariant z fabrycznym LPG to wydatek od 91 900 zł. Taki samochód oferuje:
- system multimedialny OpenR Link bez nawigacji z 10,1-calowym ekranem i funkcją klonowania smartfona,
- 7-calowy kolorowy wyświetlacz wskaźników,
- system nagłośnienia Arkamys Classic z 4 głośnikami,
- klimatyzacja manualna, fotel kierowcy z regulacją wysokości,
- elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto-Hold,
- materiałowa deska rozdzielcza z plastikowym wykończeniem w kolorze czarnym,
- tapicerka materiałowa z tłoczonej tkaniny w kolorze szarym melanżowym,
- tylne czujniki parkowania,
- adaptacyjny tempomat,
- czujniki zmierzchu,
- antena w kształcie płetwy rekina,
- 16-calowe felgi stalowe i kołpaki dwukolorowe Synchro,
- asystent utrzymania samochodu na pasie ruchu,
- system kontroli uwagi kierowcy.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
