Koniec pakietu "Ceny Paliwa Niżej". Sprawdziłem ceny na stacjach Orlen, MOL, BP, Circle K i Amic
Zapomnij o raportach paliwowych sprzed kilku dni. Wtorek, 30 czerwca, był ostatnim dniem taniego tankowania pod parasolem rządowego pakietu osłonowego. To dzięki niemu jeszcze wczoraj benzyna 95 kosztowała maksymalnie 6,00 zł/l, a olej napędowy – 6,19 zł/l.
Dziś rano kierowcy budzą się w zupełnie nowej rzeczywistości. Od 1 lipca to stacje paliw ponownie dyktują warunki na polskim rynku. Co to oznacza w praktyce?
Nowe ceny z pylonów o świcie 1 lipca. Stało się, diesel przebił granicę 7 zł
Rzeczywistość dogoniła nas szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Ruszyłem w miasto o świcie 1 lipca, żeby sprawdzić, co stało się na pylonach po godzinie zero. Prognozy analityków? Były wręcz zbyt optymistyczne. Stacje paliw bez sekundy zawahania doliczyły pełny, 23-procentowy VAT.
Oto zderzenie cen, które widziałem wczoraj wieczorem, z tym, co zastałem na tych samych stacjach dziś rano:
- Orlen: Jeszcze wczoraj benzyna 95 kosztowała tu 5,99 zł/l, a diesel 6,16 zł/l. Dziś rano pylon świeci w oczy stawkami: 6,82 zł za litr benzyny 95 i aż 6,99 zł za olej napędowy. Autogaz podskoczył do 3,57 zł/l.
- BP: Tutaj pękła psychologiczna granica. Wczoraj płaciliśmy 5,99 zł za benzynę i 6,19 zł za ON. 1 lipca o świcie zwykły diesel kosztuje już 7,05 zł/l. Benzyna 95 zrównała się z Orlenem i kosztuje 6,82 zł/l.
- MOL: Węgierski gracz na polskim rynku idzie ramię w ramię z gigantami. Benzyna 95 kosztuje tu równe 6,82 zł/l, a olej napędowy 6,99 zł/l. Za LPG zapłacimy 3,56 zł/l.
- Amic: Wczoraj kusił ceną 5,99 zł za 95-tkę. Dziś rano na pylonie widnieje 6,79 zł/l. Diesel kosztuje 6,97 zł/l, a autogaz 3,51 zł/l.
Porównanie cen: wczoraj vs dziś. Gdzie benzyna 95 i diesel zdrożały najmocniej?
Stacja i rodzaj paliwa | Cena 30.06 (wczoraj) | Cena 01.07 (dziś rano) | O ile wzrosła cena na litrze? |
Orlen – benzyna 95 | 5,99 zł/l | 6,82 zł/l | +0,83 zł/l |
Orlen – diesel (ON) | 6,16 zł/l | 6,99 zł/l | +0,83 zł/l |
BP – benzyna 95 | 5,99 zł/l | 6,82 zł/l | +0,83 zł/l |
BP – diesel (ON) | 6,19 zł/l | 7,05 zł/l | +0,86 zł/l |
Amic – benzyna 95 | 5,99 zł/l | 6,79 zł/l | +0,80 zł/l |
Amic – diesel (ON) | 6,16 zł/l | 6,97 zł/l | +0,81 zł/l |
Koniec anomalii. Paliwa premium wróciły na swoje miejsce
Poranny objazd stacji przyniósł jeszcze jeden wniosek: pożegnaliśmy anomalie cenowe. Jeszcze kilkanaście godzin temu na stacjach BP zwykły diesel oraz uszlachetniona odmiana ON Ultimate kosztowały dokładnie tyle samo – po 6,19 zł/l. Podobnie było na Circle K, gdzie paliwa premium zrównały się cenowo ze zwykłymi.
Dziś rano wszystko wróciło do normy, a za luksus trzeba słono dopłacić. Na Orlenie za paliwo Verva 98 zapłacimy już 7,61 zł/l, a na stacji BP uszlachetniony diesel Ultimate ON to wydatek rzędu 7,40 zł/l. Kto nie zatankował do pełna przed północą, od razu traci kilkadziesiąt złotych na baku.
Ceny paliw od dziś. Minister finansów kontra prognozy ekspertów
Z końcem czerwca program ochronny przeszedł do historii, a podatek VAT na paliwa skoczył z 8% do 23%. Jak ten ruch od dzisiaj przełoży się na portfele kierowców?
Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, stwierdził na antenie Polsat News, że zmiany będą zróżnicowane w zależności od stacji i regionu. Dopytywany, czy wzrost cen wyniesie około 30-40 groszy na litrze (jak szacują eksperci), ocenił, że "to jest pewnie jakaś średnia, którą można przyjąć".
Analitycy biura Reflex podkreślają jednak, że o ile rynek zdążył już zaabsorbować wcześniejszy wzrost akcyzy, o tyle powrót pełnego VAT-u kierowcy odczują znacznie mocniej. Nawet gdyby właściciele stacji całkowicie zrezygnowali z własnej marży, podwyżki są nieuniknione.
Jakich kwot powinniśmy spodziewać się na dystrybutorach w tym tygodniu? Poniższe zestawienie pokazuje zderzenie prognoz sprzed i po zmianie przepisów:
Rodzaj paliwa | Prognoza BM Reflex do 03.07 |
Benzyna 95 | 6,50 zł/l (podwyżka o 59 gr) |
Benzyna 98 | 7,35 zł/l |
Olej napędowy (ON) | 6,70 zł/l (podwyżka o 65 gr) |
Autogaz (LPG) | 3,29 zł/l |
Eksperci z portalu e-petrol.pl również ostrzegają, że po uwzględnieniu nowych warunków rynkowych ceny na stacjach wystrzelą. Ich zdaniem benzyna 95 może nagle kosztować nawet 6,70–6,80 zł/l, a diesel niebezpiecznie zbliży się do granicy 7 złotych za litr.
Ekonomiści ostrzegają przed drożyzną. Ministerstwo Energii gasi pożar
Wycofanie tarczy wywołało dyskusję. Co ciekawe, minister energii Miłosz Motyka stara się tonować nastroje i przekonuje, że wygaszenie pakietu ochronnego wcale nie musi oznaczać drastycznego skoku kosztów dla kierowców.
– Zakończenie obowiązywania pakietu nie powinno przełożyć się na gwałtowny wzrost cen paliw. Choć od 1 lipca wzrośnie stawka VAT, to efekt ten powinien zostać zrównoważony przez spadek cen hurtowych na rynkach globalnych – ocenia Miłosz Motyka.
Teoria polityków musi jednak zderzyć się z realiami rynku. Z najnowszych danych Orlenu wynika, że w hurtowej ofercie koncernu obniżek nie było – wręcz przeciwnie. Cena benzyny Eurosuper 95 poszła w górę o symboliczny 1 zł na metrze sześciennym, ale już benzyna Super Plus 98 podrożała o 64 zł/m³, a olej napędowy Ekodiesel o 24 zł/m³.
Zupełnie innego zdania niż resort energii są ekonomiści największych banków w Polsce. Wskazują, że decyzja resortu finansów to silny impuls inflacyjny, który dotknie całej gospodarki.
Analitycy PKO BP wyliczyli, że skok cen na stacjach o niespełna 30 groszy podbije ogólną inflację CPI o 0,2 punktu procentowego. Jeszcze czarniejszy scenariusz widzą eksperci Erste Bank Polska – ich zdaniem cofnięcie tarczy podbije ceny samych paliw o 4,5%, co podwyższy wskaźnik inflacji aż o 0,25 pkt proc.
Ile naprawdę stracisz od dziś? Realny koszt tankowania do pełna
Wielu niezależnych analityków zakłada wersję bez lukru: zmiana stawki VAT z 8% do 23% oznacza, że za litr benzyny 95 zapłacimy średnio o 83–85 groszy więcej, a w przypadku diesla podwyżka może sięgnąć nawet 90–95 groszy na litrze.
Dla przeciętnego kierowcy, który tankuje popularny samochód kompaktowy z bakiem o pojemności 45 litrów, kalkulacja jest prosta – każdy pojedynczy rachunek na stacji od dziś wzrośnie o blisko 40 złotych.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.