Toyota zgarnia pełną pulę. Poczwórna korona nad Wisłą
W pierwszych dwóch dekadach maja 2026 roku w Polsce zarejestrowano łącznie ponad 32 tysiące samochodów osobowych i dostawczych. Blisko co szóste z nich (5,2 tys. sztuk) wyjechało z salonów Toyoty. Oznacza to, że w każdy z 13 dni roboczych na polskie drogi zasilało średnio 397 nowych aut tego producenta. Drugie miejsce w zestawieniu zajmuje Skoda, a podium zamyka Volkswagen.
Jednocześnie na naszym rynku doszło do sytuacji bezprecedensowej. Toyota w maju zgarnia pełną pulę i sięga po poczwórną koronę: jest liderem w segmencie aut osobowych, aut dostawczych, a także numerem jeden w rejestracjach elektrycznych samochodów osobowych i dostawczych (BEV). Liczby najlepiej oddają skalę sukcesu...
Toyota kontra Chińczycy. Corolla odpiera ofensywę marki MG
Prawdziwym koniem pociągowym biznesu Toyoty nad Wisłą pozostaje Corolla. Polacy w ciągu zaledwie 13 dni kupili ponad 1000 sztuk tego modelu. Królową napędów niezmiennie jest klasyczna hybryda z silnikiem 1.8.
To imponujący wynik, zwłaszcza gdy zestawimy go z głośną ofensywą producentów z Państwa Środka. Ciekawie wygląda tu przykład marki MG. Choć w tym miesiącu notuje ona świetną dynamikę wzrostu (34%), to wolumen na poziomie 1012 sztuk wyraźnie blednie przy wynikach Toyoty, która sprzedaje pięciokrotnie więcej aut. Można przypuszczać, że wraz z nasyceniem rynku dynamika MG zacznie wyhamowywać. Tym bardziej że Chińczycy muszą dziś walczyć już nie tylko z Europą czy Japonią, ale coraz agresywniej między sobą.
Najpopularniejsze marki w Polsce - maj 2026
Marka | Rejestracje |
|---|---|
Toyota | 4431 |
Skoda | 2919 |
VW | 2175 |
BMW | 1618 |
Kia | 1591 |
Hyundai | 1455 |
Mercedes | 1381 |
Renault | 1102 |
MG | 1012 |
Audi | 941 |
Najpopularniejsze modele samochodów w Polsce
Marka i model | Rejestracje |
|---|---|
Toyota Corolla | 1016 |
Skoda Octavia | 928 |
Kia Sportage | 895 |
Hyundai Tucson | 848 |
Toyota Yaris Cross | 824 |
Toyota C-HR | 764 |
Toyota Yaris | 533 |
MG HS | 478 |
Toyota RAV4 | 457 |
Skoda Kodiaq | 435 |
Kupują w ciemno i bez dopłat. Nowy C-HR+ zaskoczył analityków
Segment aut elektrycznych? Tutaj Toyota po raz kolejny zostawia konkurencję w tyle. Japoński producent sprzedał w maju najwięcej samochodów BEV i może pochwalić się największą dynamiką wzrostu.
Analitycy instytutu Samar zauważają, że niezwykle szybko na popularności zyskuje najnowsza Toyota C-HR+ – i to mimo wyłączenia programu dopłat "NaszEauto". Zamówienia w polskich salonach posypały się, zanim pierwsze egzemplarze dotarły do salonów.
Większa i ładniejsza, VW Golf traci sens. Co kryje wnętrze?
Dlaczego Polacy tak chętnie wybierają tego japońskiego SUV-a? Projektantom udało się stworzyć samochód, który po prostu wpada w oko. C-HR+ to elegancki SUV w stylu coupe z ponad 4,5-metrowym nadwoziem – jest o 16 cm dłuższy od standardowego, dobrze znanego z naszych ulic modelu C-HR.
Wnętrze okazuje się zaskakująco przestronne, praktyczne i solidnie wykonane. Dzięki całkowicie płaskiej podłodze auto oferuje komfort podróżowania na poziomie pojazdów z wyższego segmentu. Kierowca o wzroście 186 cm bez problemu znajdzie idealną pozycję za kierownicą, a pasażerowie na tylnej kanapie nie muszą martwić się o przestrzeń nad głowami. Z kolei bagażnik o pojemności 416 litrów bez problemu deklasuje np. Volkswagena Golfa.
Osiągi GR Yarisa w rodzinnym SUV-ie. Ile kosztuje nowa Toyota?
Toyota C-HR+ oferuje dwie pojemności akumulatorów. Podstawowy wariant wyposażono w baterię 57,7 kWh oraz silnik o mocy 167 KM, co pozwala na pokonanie do 484 km na jednym ładowaniu. Większa bateria (77 kWh) połączona z jednostką 224 KM i napędem na przód zapewnia imponujący zasięg aż do 635 km. Na szczycie gamy stoi odmiana z dodatkowym silnikiem przy tylnej osi (4x4) o łącznej mocy 343 KM. Osiągi? Sprint od zera do 100 km/h w czasie 5,2 sekundy to wynik na poziomie sportowego GR Yarisa.
W ten sposób japoński producent daje kierowcom demokratyczny wybór, udowadniając, że jeden samochód może idealnie sprawdzać się w mieście i w dalekich trasach. Co kluczowe, bazowa wersja oferuje nowoczesnego elektryka w cenie auta spalinowego.
Najtańsza Toyota C-HR+ w wersji Style kosztuje od 155 900 zł. Dla porównania: klasyczny, hybrydowy C-HR 1.8 (140 KM) w tej samej wersji Style to wydatek od 156 600 zł. Z kolei Corolla Cross 1.8 Hybrid Style wymaga wyłożenia minimum 155 600 zł.
Piekło zamarzło: Elektryk tańszy niż hybryda z silnikiem 1.8 – porównanie
Najnowsza polityka cenowa Toyoty całkowicie zmienia zasady gry na rynku. W wielu przypadkach samochody elektryczne – choć mocniejsze i lepiej wyposażone – stały się po prostu tańsze od swoich hybrydowych (spalinowo-elektrycznych) odpowiedników. Najlepiej obrazuje to poniższe zestawienie cen katalogowych:
Model elektryczny (Cena od) | Hybrydowy odpowiednik (Cena od) | Różnica na korzyść elektryka |
C-HR+ (155 900 zł) | C-HR 1.8 (156 600 zł) | 700 zł |
bZ4X Touring (214 900 zł) | RAV4 Executive (215 900 zł) | 1000 zł |
Gwarancja na 1 mln km – takich warunków nie daje nikt
Poza tym Toyota jest tak pewna technologii swoich EV, że oferuje gwarancję na akumulator trakcyjny do 10 lat lub do 1 mln kilometrów (warunkiem jest wykonanie corocznej kontroli stanu baterii). W ocenie Japończyków bateria zachowa co najmniej 70 proc. swojej pojemności przez 10 lat użytkowania.