Od 1 marca tankowanie droższe niż w prognozach. Eksperci zaskoczeni skalą podwyżek na stacjach

Cena baryłki ropy, po ostatniej eskalacji na Bliskim Wschodzie, może w najczarniejszym scenariuszu sięgnąć nawet 150 dolarów – wyliczają specjaliści skandynawskiego banku SEB. Po tym, jak działania militarne USA i Izraela wymierzone w Iran stały się faktem, polscy kierowcy tankują drożej, niż jeszcze w miniony piątek zakładali eksperci.

Reklama
  • Benzyna 95 przebiła barierę "szóstki" i kosztuje obecnie średnio 6,07 zł/l.
  • To aż o 34 grosze więcej, niż wskazywały optymistyczne prognozy zakładające przedział 5,73–5,85 zł/l.

Paragon mówi prawdę. Nie tylko benzyna 95. Ceny diesla i LPG również w górę

Podwyżki nie oszczędzają nikogo. Olej napędowy poszybował do poziomu 6,29 zł/l, co stanowi wzrost o 28 groszy względem przewidywań.

Sytuacja wygląda równie niepokojąco w przypadku innych paliw:

  • Gaz LPG: kosztuje już 2,79 zł/l.
  • Benzyna 98: błyskawicznie zbliża się do granicy 7 zł, osiągając cenę 6,82 zł/l.
Ceny paliw Dowód na podwyżki: paragon z 28 lutego 2026 roku. Cena za litr 95 to dokładnie 6,07 zł / Tomasz Sewastianowicz

Dlaczego paliwa drożeją? Kluczowa rola Cieśniny Ormuz

– Mamy do czynienia z konfliktem, którego skutki dla rynku ropy mogą być znacznie bardziej poważne – wyjaśnia Jakub Bogucki z e-petrol.pl.

Chodzi bowiem nie tylko o skutki związane z eksportem ropy przez Iran, ale także o możliwość paraliżu dostaw wskutek ewentualnej blokady Cieśniny Ormuz. Taka sytuacja mogłaby prowadzić do fizycznych braków surowca na rynku.

Cztery scenariusze dla rynku ropy: Od optymizmu po wariant za 150 dolarów

Odpowiedź na pytanie o przyszłość cen daje najnowsze opracowanie skandynawskiego banku SEB. Analitycy przez norweski serwis e24 przewidują cztery warianty rozwoju sytuacji:

  1. Scenariusz optymistyczny: Szybkie porozumienie nuklearne i pełny powrót irańskiego surowca. Cena baryłki mogłaby spaść poniżej 60 dolarów.
  2. Scenariusz TACO (Trump Always Chickens Out – Trump zawsze tchórzy): Wyciszenie wojennej retoryki bez formalnego układu, co ustabilizowałoby ceny.
  3. Ograniczone działania militarne: Przejściowy wzrost notowań w przedziale 80–90 dolarów, po którym nastąpi rynkowa korekta.
  4. Wariant długotrwałej eskalacji: Blokada Cieśniny Ormuz windująca ceny baryłki do poziomu od 100 do nawet 150 dolarów.

Globalne skutki kryzysu energetycznego. Kto zarobi na drogiej ropie?

Choć gwałtowny wzrost cen generuje ogromne przychody dla państw eksportujących (np. Norwegia od 2022 roku zarobiła na eksporcie surowców około 300 mld dolarów), sytuacja ta jest skrajnie niebezpieczna dla światowej stabilności.

Eksperci, w tym Harald Magnus Andreassen ze Sparebank 1 Markets, ostrzegają: rekordowe zyski producentów paliw nie zrekompensują szkód w globalnej gospodarce. Wysokie ceny energii działają destrukcyjnie na wzrost PKB, co w dłuższej perspektywie uderzy rykoszetem nawet w kraje żyjące z ropy.

Prognozy na najbliższe dni. Co czeka kierowców od 2 marca?

Wiele wskazuje na to, że przedłużający się kryzys na Bliskim Wschodzie będzie miał głęboko negatywny wpływ na portfele nas wszystkich. Biorąc pod uwagę obecną dynamikę wzrostów, można spodziewać się, że od 2 marca kierowcy na kolejnych stacjach w całym kraju będą musieli oswoić się z nowymi, wyższymi stawkami na pylonach.

Ceny paliw Tankownie auta od 2 marca będzie jeszcze droższe / Tomasz Sewastianowicz