Ford zaprezentował system dostępu do wnętrza swojej gorącej nowości - modelu B-MAX. Co w nim niezwykłego? Otóż inżynierowie w systemie Easy Access Door zintegrowali środkowy słupek z drzwiami auta, aby uzyskać szeroki na 1,5 metra i niczym nieprzegrodzony dostęp do samochodu z obydwu stron. 

Autorzy pomysłu są też pewni bezpieczeństwa takiego rozwiązania - po przeprowadzeniu wewnętrznych testów zderzeniowych chwalą się, że konstrukcja gwarantuje skuteczne zabezpieczenie przed skutkami kolizji, w tym zwłaszcza w przypadku uderzenia w bok pojazdu. Na dowód mają wyniki z ostatnich 3 lat kiedy wykonali ponad 1000 komputerowych symulacji a ich rezultaty potwierdzili doświadczalnie w 50 rzeczywistych próbach zderzeniowych w lewą lub prawą stronę auta.

Zdaniem konstruktorów takie rozwiązanie nie tylko ułatwi codzienne użytkowanie pojazdu ale też sprawi, że auto będzie wyjątkowo odporne na skręcanie. Jakim cudem? Otóż w najważniejszych punktach nadwozia i drzwi zastosowano specjalną stal - pięciokrotnie mocniejszą od zwykłej stali - aby uzyskać wyjątkowo solidną i sztywną konstrukcję bez zwiększania jej masy. 

Konstrukcja nadwozia została zaprojektowana tak, aby wykorzystać wszystkie atuty nowego systemu oraz uzyskać solidność i sztywność bez zwiększania masy - powiedział Darren Palmer, dyrektor ds. jakości działu rozwoju produktów Ford of Europe. Mocne i stabilne nadwozie to także gwarancja znakomitych własności jezdnych. Nowy Ford B MAX jest tak sztywny, jak najnowszy Ford Fiesta, więc jego prowadzenie będzie dostarczało takiej samej przyjemności.

Ludzie z Forda pokusili się też o porównanie swojego patentu z konkurencją. Okazuje się, że w większości samochodów przestrzeń powstała po otwarciu tylnych drzwi ma połowę tej szerokości, np. w oplu meriva drzwi zawieszone na zawiasach przy tylnej ich krawędzi otwierają się na niespełna 0,7 metra.

O takim systemie projektanci marzyli od lat - powiedział Stefan Lamm, dyrektor działu projektowania nadwozi Ford of Europe. Koncepcję, która powstała w szkicowniku projektanta możemy wreszcie zaprezentować w eleganckim i funkcjonalnym produkcie w naszych salonach sprzedaży.

Postawiliśmy sobie zadanie zmiany wizerunku małego samochodu - dodał Lamm. Ludzie zmagają się z brakiem przestrzeni na zatłoczonych ulicach miast, a my chcieliśmy zaproponować im nowe rozwiązanie.

Jakie możliwości daje nowe dzieło Forda? Tylne siedzenia oraz fotel pasażera z przodu można złożyć, uzyskując w ten sposób dużą platformę na której zmieszczą się na przykład rowery albo kartony z meblami do samodzielnego montażu.

Taka konstrukcja drzwi pozwala na załadunek naprawdę dużych przedmiotów - o długości ponad 2,3 metra - przez boczne drzwi auta - powiedział Ernst Reim, główny projektant wnętrz Ford of Europe. Dzięki temu Fordem B MAX można będzie swobodnie wybrać się zarówno do sklepu meblowego, jak i na plażę z deską surfingową.

Nowy ford B-MAX zadebiutuje w marcu w czasie salonu samochodowego w Genewie. Sprzedaż w Europie rozpocznie się w drugiej połowie 2012 roku.