Wreszcie kupisz pewne używane auto. Rząd już zagęszcza sito i zmienia prawo. "Trzeba stale pilnować urzędów"

| Aktualizacja:

Poseł Piotr Liroy-Marzec zaproponował rządowi sposób rozwiązania problemu nieuczciwych handlarzy wciskających używane auta z ukrytą historią powypadkową. I okazuje się, że Ministerstwo Cyfryzacji już pracuje nad zagęszczeniem sita. "Jak widać, trzeba stale pilnować działań urzędów. Wtedy można osiągnąć efekty" – powiedział dziennik.pl parlamentarzysta z Kielc.

wróć do artykułu
  • ~ja 58
    (2018-09-20 21:47)
    To prawda ale wystarczy porównać, średnio auto w Niemczech czy Holandii auto z 2006r przebieg od 180 000- 200 000 to tutaj 120 000- 150 000.A 80 procent to samochody sprowadzone z tych krajów.I co jest dziwne z mniejszym przebiegiem są w tej samej cenie a nawet tańsze.I wszystkie od dziadka lub kobiety.Ale taki mamy rynek,trzeba kroić żeby zarobić.
  • ~nina
    (2018-09-17 11:44)
    Niemiecki szrot szeroką falą wlewa się do Polski. Często na wsiach mają 2,3 auta i tylko tablice przekładają, bo tylko jedno jest zarejestrowane-to jest problem
  • ~Zielony
    (2018-09-12 19:17)
    Jak pamiętam w aplikacji UFG na androida można było przejrzeć historię szkód, tzn kiedy miała miejsce jaki stan licznika i wysokość szkody w pln, niestety jakaś mądra głowa zablokowała dostęp do tych informacji
  • ~Just True
    (2018-09-12 11:28)
    G@wno prawda, co to niby zmieni? Teraz skanując kod z dowodu mamy dostęp do informacji o szkodach. Problem to patologia w sprzedaży aut importowany, gdzie skupowany jest złom od tureckich komisów i później z tego próbuje się zrobić samochód. Druga sprawa to że przecież w tej krainie każdy tak dobrze zarabia że szuka tylko dobrych aut. Dajcie ludziom 3 tyś na rękę najniższej, to problem Januszy handlu samochodami po prostu zniknie bez jakichkolwiek regulacji. Poza tym, szkoda całkowita to głupota i fanaberia firm ubezpieczeniowych, żeby jak najwięcej zarobić. Mimo zdaniem auto rozbite mające naruszone elementy konstrukcyjne wpływające na bezpieczeństwo typu podłużnice powinno być z automatu przeznaczane na części bez możliwości rejestracji. W takim wypadku, właściciel dostaje pełną kwotę ubezpieczenia a firma sprzedaje wrak na części w przetargu, lub złomuje.
  • ~kierooo
    (2018-09-12 09:42)
    oni tego nie wprowadza bo zlodzieje przezuca sie na banki
  • ~Złomiarz
    (2018-09-11 17:21)
    Państwo Polskie niema interesu w tym aby takowy proceder ukrócić, bo gdyby miało tak jak z oszukiwaniem na podatku, to pewnie już dawno dy to zrobiło.
  • ~tor
    (2018-09-11 16:34)
    U nas z kazdą bazą danych jest podobnie . Nie działa lub działa słabo . Samochód sprzedany zgłoszony w WK i co . Po 5 latach przychodzi wezwanie do zapłacenia za postój chociaz auto było już sprzedane i zgłoszone gdzie trzeba . urzędy w D mają dokładną weryfikacje i dochodzenie do prawdy . idą na skróty . Jak niewinny to przjdzie i to udowodni a my nie tracimy przez to czasu
  • ~Kick
    (2018-09-11 12:41)
    Problem złomów sprzedawanych w Polsce jest od dawna. Ich niska cena w porównaniu z samochodami kupionymi w Polsce jest zasadna. Kupujący nie wnikają w to dlaczego tak jest że samochód z zachodu kosztuje 10-20% mniej mimo wszystko że handlarz zarabia na nich kilka tysięcy. Do póki kręcenie licznika nie będzie przestępstwem karanym więzieniem lub kwotą 50 tys zł nikt nie bedzie miał interesu żeby to ukrócić, proceder będzie kwitł, a handlarze będą sprzedawać niespodzianki.
  • ~Kd
    (2018-09-11 12:19)
    Pan Liroy udowadnia, ze to te niewielkie zmiany moga w olbrzymi sposob ulatwic zycie obywatelom. Od tego sa politycy, szkoda, ze wiekszosc z nich o tym zapomniala. Kto by sie spodziewal, ze ktos taki jak Liroy wniesie cokolwiek do polskiej polityki, tymczasem w moich oczach zyskal ogromny szacunek.

Może zainteresować Cię też: