W czasie podróży samochodem powinno się zjechać na pobocze czy parking i przeczekać nawałnicę. Często deszcz znacznie ogranicza widzialność na drodze, co może być niebezpieczne. Łatwo stracić panowanie nad autem i uderzyć w inny samochód czy bariery.

Zresztą dyżurny ruchu GDDKiA poinformował o utrudnieniu na autostradzie A2, którego przyczyną najpewniej był nawałnica. Między Łodzią a Koninem w miejscowości Kowalewice doszło do uderzenia samochodu osobowego w bariery energochłonne. Na razie brak informacji o poszkodowanych, ale jest zablokowany prawy pas w kierunku Poznania.

Odszkodowanie tylko dla kierowców z AC

W mieście lepiej nie korzystać wtedy z samochodu. Łamane drzewa mogą spadać na jadące auta. Zbite szyby i porysowane przez przewracające się drzewa karoserie to norma w trakcie nawałnic.

Ulewa potrafi niszczyć na wiele sposobów. Gdy ulica zamienia się w rwący potok, stojący pojazd może ulec zalaniu i unieruchomieniu.

Spływająca po stromej jezdni woda może też przestawić auta poza drogę lub spychać je na inne samochody.

Poszkodowani kierowcy muszą wiedzieć, że odszkodowanie otrzymają tylko posiadacze nieobowiązkowego autocasco (AC).

Podobnie ma się sytuacja w trakcie wypoczynku nad wodą. Przed pójściem nad morze czy jezioro najlepiej przeczytać prognozy meteorologiczne. Będąc w wodzie czy na łódce, na widok burzowych chmur należy jak najszybciej wrócić na brzeg.

Nad wodą?

Wychodząc należy zabezpieczyć mieszkanie - mimo upałów zamknąć okna, a także zabrać z balkonu przedmioty, które może porwać wiatr. Jeśli burza zastanie nas na zewnątrz, nie wolno się chować pod drzewami i lekkimi konstrukcjami, takimi jak wiaty na przystankach. Dużo lepiej i bezpieczniej jest, w miarę możliwości, poszukać schronienia w budynku.

Około południa burza przeszła nad Warszawą

Jak poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, strażacy podjęli w związku z tym ok. 120 interwencji, nikt nie ucierpiał. Najwięcej, jeśli chodzi o ostatnie godziny, straży mieli interwencji w woj. łódzkim, mazowieckim i opolskim. Większość interwencji, do których wyjeżdżali w środę i w czwartek strażacy, to - jak mówił Frątczak - połamane przez wichurę drzewa i konary, które tarasowały wiele ulic, dróg i szlaków kolejowych.

- W ciągu ostatniej doby silna wichura zerwała lub uszkodziła 71 dachów na 46 budynkach mieszkalnych - dodał.

Straży wypompowywali także wodę z zalanych obiektów i ulic, silna wichura zerwała także kilkadziesiąt linii średniego napięcia, nastąpiła także konieczność wyłącznie prawie 400 stacji transformatorowych w całym kraju.

- W wyniku burz, które przeszły nad Polską, wczoraj wieczorem i dziś w nocy bez prądu na godzinę 12 w czwartek pozostaje 18,5 tys. osób, z czego 8 tys. na Mazowszu. Zaś w woj. łódzkim bez prądu jest 5,3 tys. osób, głównie w obszarze Piotrków Trybunalski, Tomaszów Mazowiecki, Bełchatów, Łódź, Pabianice, Żyrardów - poinformował Frątczak.

- Przed południem przeszła gwałtowna burza z silną wichurą i deszczem nad Tarnowem i powiatem tarnowskim w woj. małopolskim tam jest już ponad 90 interwencji strażaków i kilkanaście uszkodzonych lub zerwanych dachów - powiedział. Dodał, że w Gromniku (woj. małopolskie) został ranny kierowca.

Frątczak poinformował, że wydane zostały ostrzeżenia w związku z burzami, wiatrem i deszczem dla woj. podlaskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego i małopolskiego; ostrzeżenie w związku z intensywnymi opadami deszczu wydano dla woj. lubuskiego.

Według informacji podanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa IMGW wydało ostrzeżenia o intensywnych opadach deszczu dla woj. dolnośląskiego, które obowiązuje do godz. 21 w czwartek, o burzach z gradem dla woj. warmińsko-mazurskiego małopolskiego, śląskiego, opolskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, lubelskiego, podkarpackiego i dolnośląskiego, które obowiązuje do godz. 19 w czwartek. Zaś o burzach ostrzeżenie wydano dla woj. pomorskiego - obowiązuje do godz. 19 w czwartek.