"Kobieta zadzwoniła na centralę straży miejskiej około godziny 21. Sama przywiodła funkcjonariuszy do samochodu, w którym był zamknięty mężczyzna" - powiedziała rzeczniczka straży miejskiej, Jana Przikrylova.

35-letni włamywacz od razu przyznał się do winy i trafił do aresztu. Sprawę przekazano policji.