Afera w GROM? Prokuratura zastanawia się co dalej
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie sprawdza, czy wszcząć śledztwo w sprawie przetargów w jednostce specjalnej GROM, czy też tego odmówić. Na decyzję ma 30 dni. Resort obrony poinformował, że sprawa ta "na dziś" nie wpłynie na decyzje kadrowe.
- Auta dla GROM-u... po znajomości
- Chińczycy pokazują figę z makiem polskiemu rządowi
- Ten skandal na drodze powala! Kilometry wstydu przed Niemcami
- Zobacz, jaką bestią polski gwiazdor sportu pędzi po bułki
- Tanie wakacje dla całej rodziny? Oto najlepszy sposób
- Wystarczy jedno auto do nauki
- Takiej armii chce SLD. "To narodowa racja stanu"
- Ponad 30 zabitych w podwójnym zamachu w Al-Kut
- Komorowski wręczył nominacje generałom
- Komorowski: Armia to nie tylko parady
- Szef MON szykuje raport. O zmianach po katastrofie smoleńskiej
- Szef MON zapowiada: Ciąć biurokrację, docenić szeregowych
- Jest śledztwo w sprawie przetargu w GROM
- CBA na tropie! Rozpoczęła kolejną kontrolę w GROM
- Polscy spadochroniarze połamali nogi podczas ćwiczeń
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wtorek CBA poinformowało o skierowaniu do NPW zawiadomienia w sprawie przetargów w GROM. Według biura mogło dojść do złamania prawa przez dwóch b. dowódców jednostki i 16 żołnierzy. Zawiadomienie dotyczy przetargów z okresu 2002-2010 i jest efektem kontroli przeprowadzanej przez Biuro w tej jednostce od grudnia ubiegłego roku.
NPW przekazała zawiadomienie do zbadania Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jak powiedział rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa, WPO wszczęła postępowanie sprawdzające, po którym zapadnie decyzja, czy zachodzi "uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa" i należy wszcząć śledztwo, czy też odmówi jego wszczęcia. "Na taką decyzję prokuratura ma 30 dni" - podkreślił rzecznik NPW.
Według nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do sprawy z zawiadomienia CBA wynika, że b. dowódcy, którzy mogli złamać prawo to Piotr Patalong (jest już generałem i zajmuje stanowisko Dowódcy Wojsk Specjalnych) oraz Jerzy Gut (obecnie jest zastępcą gen. Patalonga).
"Sprawa jest w prokuraturze, ale na dziś uważamy, że nie ma to wpływu na jakiekolwiek ewentualne decyzje kadrowe co do generała Patalonga czy pułkownika Guta" - powiedział Jacek Sońta, rzecznik nowego ministra obrony Tomasza Siemoniaka.
We wtorek Robert Rochowicz, wicedyrektor departamentu prasowo-informacyjnego MON, oświadczył, że resortowi "zależy na jak najszybszym wyjaśnieniu wszelkich niejasności związanych z tą sprawą, o ile takie miały miejsce".
Jak informowało CBA, kilkumiesięczne postępowanie wykazało nieprawidłowości świadczące o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w trzech przetargach dotyczących zakupu 58 samochodów terenowych i specjalistycznego sprzętu. Dlatego Biuro chce, by prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie i powierzyło je do prowadzenia CBA.
W grudniu, gdy kontrola CBA się rozpoczęła, Biuro podkreślało, że samo zdecydowało się na sprawdzenie przetargów w GROM-ie - z racji ustawowego obowiązku.
Źródło: PAP
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!