Są one szczególnie popularne w USA (gdzie do serwisu zostanie skierowanych 82,2 tys. aut). Problem dotyczy także samochodów zakupionych przez klientów w Europie, Japonii, Kanadzie, Australii i Korei Południowej. Polski problem nie dotyczy.

- Model Toyota Highlander nie był u nas sprzedawany - mówi "DGP" Maciej Gorzelak z Toyota Motor Poland. Do przeglądu pójdzie natomiast około 80 lexusów RX400h wyprodukowanych w latach 2004-2006. - Kontaktujemy się z klientami, by przekazali auta do kontroli na nasz koszt - mówi Monika Małek z polskiego oddziału Lexusa.

Z powodu problemów z jakością Toyota w ostatnich 18 miesiącach musiała ściągnąć do serwisu łącznie 12 milionów pojazdów. Wizerunek Toyoty jako koncernu, który słynie z jakości, został pogrzebany.- Dobrze, że tym razem Japończycy od razu zareagowali na problem, a nie jak w przeszłości zaprzeczali jego istnieniu - uważa Vivek Vaidya, ekspert instytutu analiz rynku motoryzacji Frost & Sullivan.

Toyota z marki japońskiej przekształciła się w globalny koncern sprzedający najwięcej samochodów na świecie. Aby zaspokoić rosnący popyt na auta, otworzyła fabryki w kilkunastu krajach, gdzie nie jest w stanie utrzymać wyśrubowanych norm. Wszystko wskazuje na to, że General Motors odzyska palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych samochodów. Amerykanom świetnie idzie sprzedaż w Chinach i Indiach, odzyskali też utraconą część rynku w USA - uważa Vaidya.

Toyota była w 2010 r. jedynym dużym producentem samochodów, który nie zdołał zwiększyć sprzedaży w USA. Po serii wpadek technicznych Amerykanie nie odzyskali do japońskiego giganta zaufania.

Dodatkowym kłopotem było trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii na początku tego roku. Koncern dopiero teraz wraca do pełnej mocy produkcji. Zarząd firmy już zapowiedział, że zysk netto spółki w 2011 roku spadnie przynajmniej o 1/3.