Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, podnosi alarm w obronie Polaków. Na swoim blogu w onet.pl informuje o zachowaniu służb obsługujących austriackie autostrady, które jego zdaniem zbyt surowo karzą kierowców z Polski. Chodzi o mandaty za winiety…

"Austriacy traktują polskich turystów <z buta>." - pisze Czarnecki. "(…) Dotyczy to nadgorliwości Austriaków w zakresie tzw. winiet autostradowych. Ostatnio Polacy karani są wysokimi grzywnami nawet wtedy, jeśli mają stosowne winietki, ale... nie przylepili ich do szyby! Najpierw je wykupują, a potem płacą, za to ze ich nie mają, choć je Austriakom pokazują! Austriacka firma "Asfinag", obsługująca austriackie autostrady z siedzibą w Salzburgu, dała np. dziś mandat w wysokości 120 euro płatny na miejscu (akurat zaraz przed granicą ze Słowacją) za to, że mimo iż Polacy w samochodzie audi na podwarszawskich numerach posiadali ważną winietę drogową na 10 dni na Austrię, to nie mieli jej właśnie naklejonej na szybę. Mandat musiał być zapłacony na miejscu - inaczej koszty administracyjne wyniosłyby 4000 euro!!! Ale takich skandali jest więcej. Mówią o tym liczni turyści polscy jadący do Austrii lub, jeszcze częściej, przez Austrię." - alarmuje europoseł PiS. 

Polityk domaga się w tej sprawie reakcji polskiego MSZ… "A co na to nasz MSZ? Dalej będzie wyniośle milczał, pokazując, że ma w nosie obywateli RP, bądź co bądź, utrzymujących rząd z własnych podatków? Czekam na interwencję resortu p. Sikorskiego."