Koszt samodzielnego nawoskowania i doczyszczenia nadwozia to kilkadziesiąt złotych - co najmniej tyle zapłacimy za niezbędne kosmetyki. Do tego potrzebny jest ogromny nakład pracy. Warto? Tak, mimo wszystko. Dobre nawoskowanie chroni lakier przed brudem, kwasami, spalinami itp. Auto wolniej się brudzi.

Wśród setek produktów znajdziemy regeneratory lakieru (różnego rodzaju polerujące pasty woskowe, zawierające substancje ścierne. Są wskazane do starych, utlenionych lakierów.

Pasty z woskiem bez substancji ściernych zabezpieczają lakier. Mogą mieć dodatek teflonu (PTFE), dzięki czemu ułatwiają spływanie wody i są trwałe, ale trudniej się je nakłada i poleruje. Preparaty na bazie silikonów mają zwykle postać płynną, łatwiej się je nakłada, ale i efekt jest mniej trwały. Woski koloryzujące uzupełniają małe rysy, ale ich nakładanie jest pracochłonne (trzeba uważać na uszczelki).

Jak "z głową" zabrać się do auta?

1. Najlepiej zacząć od umycia kół i mniej dostępnych miejsc. Otwieramy drzwi oraz klapy i za pomocą gąbki czyścimy ich krawędzie, a także progi i słupki. Koła aluminiowe, stalowe jak i plastikowe kołpaki da się umyć środkiem do mycia felg, a następnie wodą z szamponem.

2. Spłukujemy nadwozie i myjemy z dużą ilością wody, następnie znów spłukujemy. Z bliska widać, że trzeba je umyć jeszcze raz.

3. Ponownie myjemy karoserię. W zależności od rodzaju pasty, jakiej chcemy użyć, czekamy, aż całkiem wyschnie, albo nakładamy wosk na mokro.

4. Przed pastowaniem stawiamy auto w cieniu, większość past nie znosi nakładania w pełnym słońcu. Pasty zasychają i twardnieją, usunięcie nadmiaru trwa godzinami. Przeczytajmy instrukcję obsługi. Niektóre pasty nakłada się w nietypowy sposób.

5. Tylko niektóre pasty są odporne na zasychanie i da się je najpierw nałożyć na całe auto, a potem wypolerować. Lepiej robić to fragmentami: smarujemy i polerujemy np. dach, potem maskę, itd.

Z czym do auta?


1. Jeżeli lakier jest nowy, najlepiej używać past bez dodatków i środków polerskich. Wszelkie pasty, które i regenerują, i zabezpieczają, działają lepiej w przypadku lakierów, które mają już widoczne zarysowania i przebarwienia.

2. Aby lakier jak najdłużej pozostał wolny od rys, najlepiej unikać myjni automatycznych. Szczotki tych myjni pozostawiają mikrozarysowania, widoczne zwłaszcza w pełnym słońcu. Tego rodzaju zarysowania da się w większości przypadków spolerować.

3. Jeżeli lakier jest bardzo zniszczony, najlepiej użyć kolejno dwóch preparatów: pasty polerskiej i woskowej (już bez środków polerskich).

4. Na rynku dostępne są preparaty zabezpieczające lakier na wiele miesięcy. Zanim użyjemy takich środków, lakier musi być idealnie czysty. W przeciwnym wypadku zabezpieczymy i utrwalimy nie tylko lakier, ale i brud.

5. Lakiery dobrze zaimpregnowane da się umyć bezdotykowo za pomocą myjki ciśnieniowej. Z myjki na żetony można skorzystać na stacji benzynowej lub w myjni samoobsługowej. Jeśli mamy własne podwórko lub podjazd, warto kupić myjkę ciśnieniową. Cena dobrej amatorskiej myjki to ok. 250 zł.




Lakiery tracą kolor Lakiery wielowarstwowe, których zewnętrzna warstwa to lakier bezbarwny, wizualnie zmieniają się bardzo powoli. Ale lakiery tradycyjne pod wpływem słońca szybko robią się matowe. Zewnętrzna warstwa lakieru utlenia się. Przestaje chronić, źle wygląda. Można ją usunąć za pomocą specjalnych past, ale nie należy tego robić często. Na co dzień najlepszą ochroną są pasty do lakieru z woskiem, teflonem, itp. Pasty nie tylko nabłyszczają, ale i świetnie czyszczą lakier i zostawiają zewnętrzną warstwę chroniącą go przed brudem oraz chemikaliami. Dobre pasty zabezpieczają lakier nawet na wiele miesięcy.

Przydatne przy pracy Do pastowania auta potrzebujemy szmatki do polerowania z bawełny albo mikrofibry. Możemy kupić gotowe szmatki, ale znacznie taniej jest użyć starych ubrań, dobre są np. znoszone T-shirty. Uwaga: jeśli używamy ubrań, odetnijmy guziki, suwaki, itp., inaczej na pewno porysujemy lakier.

Przydatne będą rękawiczki ochronne. Można je kupić w sklepach motoryzacyjnych, na stacjach benzynowych, w sklepach z materiałami budowlanymi, itp. Warto je mieć, bo substancje na bazie ropy naftowej (prawie wszystkie pasty do lakierów) drażnią skórę.
Polerka oscylacyjna przyspiesza pracę, ale można się bez niej obyć.
Jeśli lakier jest miejscami wyblakły albo odbarwiony, przyda się mała tubka pasty lekkościernej. Musimy mieć pastę do lakieru, bezbarwną lub koloryzującą.




Najpierw dobrze umyj!
Jeśli zamierzamy woskować auto, można je umyć silnym szamponem, a w szczególnie zabrudzonych miejscach środkami do usuwania smoły i owadów lub tzw. regeneratorem lakieru - pastą silnie czyszczącą. Te środki likwidują poprzednie zabezpieczenie woskowe, ale przecież za chwilę nałożymy nowe.

Polerka na płaskim
Tylko duże, płaskie elementy (np. maskę i dach) da się polerować maszynowo. Wszelkie zakamarki, krawędzie, a także miejsca, które trzeba silniej spolerować, np. pastą lekkościerną, szybciej i dokładniej doczyścimy i zapastujemy ręcznie. Jeśli pobrudziliśmy uszczelki, należy je szybko oczyścić. Jeżeli zależy nam na szybszej i łatwiejszej pracy, wybierajmy droższe i nowocześniejsze środki, które nie zostawiają śladów na uszczelkach i plastikowych elementach. O woskach koloryzujących nie ma mowy.

Preparaty koloryzujące Preparaty koloryzujące maskują niedoskonałości lakieru. Kolor preparatu nie musi być idealnie dobrany do koloru auta, wystarczy, jeśli jest zbliżony. Oferta rynkowa:
1. Preparaty firmy Auto Pratic kosztują ok. 15 zł za opakowanie;
2. Pasta Simoniz ok. 20 zł;
3. Wosk koloryzujący K2 Color Max ok. 14 zł;
4. Wosk T-Cut Color Fast firmy CarPlan ok. 28 zł;
5. Żele firmy Autoland w spreju, cena 12 zł;
6. Pasta woskowa Autoland, cena ok. 18 zł




Opinie ekspertów
Zanim wybierzemy konkretny produkt, zastanówmy si, jaki kosmetyk pomoże nam uzyskać zamierzony efekt. Nowy lakier w wystarczającym stopniu zabezpieczy regularne woskowanie. Lakier, który jest zniszczony, wypłowiały lub porysowany, będzie wymagał większej troski. Do usunięcia drobnych rys, powstałych np. w myjni automatycznej, konieczne będzie użycie pasty do usuwania rys lub preparatu woskującego i usuwającego rysy jednocześnie. Warto zwrócić uwagę na preparaty do usuwania smoły. Usunięcie owadów lub smoły z maski to spory kłopot. Mechaniczne usuwanie owadów prowadzi często do porysowania lakieru. Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie środka czyszczącego, pozwalającego szybko i skutecznie je rozpuścić.
Rafał Kobza z firmy Liqui moly

Różne produkty do ochrony lakieru służą odmiennym celom
Jedne środki mają za zadanie nabłyszczać lakier (po wcześniejszym umyciu), a także chronić go przed działaniem niekorzystnych czynników atmosferycznych, detergentów i wody, a inne czyszczą różnego rodzaju zabrudzenia drogowe jak tłuszcz, plamy po paliwie, smołę, itp., i również chronią lakier. Istnieją też produkty, które oprócz cech wyżej opisanych, mają za zadanie ograniczać przyczepność wody do czyszczonych powierzchni, aby zapewnić tzw. efekt perlenia. Polega on na zbieraniu się wody w krople, które podczas jazdy szybko spływają z karoserii wraz z brudem. Wszystkie te preparaty zapewniają lakierom trwałość i ładny wygląd przez wiele lat.
Maciej Szymalak z firmy organika car

Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.