Idą święta, noga z gazu! "Wielkanoc" – tak policja nazwała czterodniową ogólnopolską akcję, która potrwa od 30 marca (piątek) do lanego poniedziałku (2 kwietnia do 22:00). Każdego dnia na drogach w całym kraju pojawi się od 4 do 5 tys. funkcjonariuszy.

– Na kierowców przekraczających prędkość patrole będą nastawione szczególnie w piątek, kiedy na trasach panuje największy ruch związany ze świątecznymi wyjazdami – powiedział dziennik.pl nadkomisarz Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. - A do pomiaru prędkości zostanie wykorzystany cały sprzęt, jakim dysponuje policja dodał i podkreślił, że poza zwracaniem uwagi na łamanie ograniczeń, kontrole obejmą również stan techniczny pojazdów, przewóz pasażerów oraz trzeźwość.

– Zanim ktoś wyruszy w drogę, warto też by sprawdził liczbę punktów karnych w internecie. Może się bowiem okazać, że granica do zatrzymania prawa jazdy jest cienka – podpowiedział Kobryś.

Miejsca, w których kierowcy mogą spodziewać się patroli?

– Siły i środki będą lokalizowane na trasach i w miejscach, gdzie zagrożenie przekraczania prędkości jest największe. Kierowcy dobrze wiedzą, gdzie i kiedy pozwalają sobie na więcej – odparł policjant. – Na pewno na głównych drogach będziemy udrażniać ruch. I proszę mi wierzyć, że policjant, który stoi na danym skrzyżowaniu, wie co robi – on wie najlepiej, czy na następnym skrzyżowaniu nie ma zatoru – wyjaśnił.

Kobryś zaznaczył, że celem akcji Wielkanoc jest prewencja i bezpieczeństwo podróżujących.

- Jednak osoby, które nie będą stosować się do ograniczeń prędkości i przepisów muszą liczyć się z konsekwencjami - skwitował.

Lasery i nieoznakowane BMW

Na drogach z pewnością pojawią się oznakowane i nieoznakowane radiowozy, a wśród nich 40 najnowszych BMW serii 3 z napędem na cztery koła. Policjanci w bawarskich radiowozach do pomiaru prędkości ściganego auta używają wideorejestratorów Videorapid 2a polskiej firmy Zurad.

Jak udało się nam ustalić w KGP, sprzęt jest pozbawiony bolączki znanej ze starszych radiowozów - tam w nocy kamera jest oślepiana przez światła aut jadących z przeciwka. Usłyszeliśmy, że w urządzeniach zastosowanych w 40 nowych BMW producent miał przewidzieć "tryb nocny" i wyposażyć je w "system antyolśnieniowy" - tak, by obraz był ostry i czytelny.

Sam wideorejestrator (fachowo: prędkościomierz kontrolny) poza uwiecznianiem obrazu, liczy czas przejazdu policyjnego samochodu i długość odcinka drogi (odczyt najczęściej z czujników ABS radiowozu). Na tej postawie wyliczana jest średnia prędkość, jednak nie nagrywanego auta, a nieoznakowanego radiowozu. Taka metoda wymaga od kierowcy policyjnego pojazdu utrzymywania stałej odległości na początku i na końcu odcinka pomiarowego.

W ruch pójdzie też m.in. 200 amerykańskich laserowych mierników LTI 20/20 TruCam. Sprzęt ma wbudowaną kamerę oraz ekran, na którym można odtworzyć nagranie. Powinien także udokumentować niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach oraz jazdę w niebezpiecznej odległości od innego pojazdu. Zarejestruje, czy jadący mieli zapięte pasy, i czy kierowca nie rozmawiał przez telefon.

Policyjne motocykle wyjadą na drogi, jeśli pozwoli na to pogoda.