Samochód Tesla Model 3 można kupić za połowę ceny poprzednich modeli firmy i jest on kluczowy dla przejścia firmy od producenta luksusowych aut do koncernu oferującego swoje produkty szerszemu gronu klientów, którzy złożyli już 500 tys. zamówień.

Tesla poinformowała, że w ciągu trzeciego kwartału wyprodukowała 220 samochodów z serii Model 3, choć według zapowiedzi Elona Muska koncern powinien był wyprodukować 100 egzemplarzy w sierpniu, "ponad 1500" we wrześniu i 20 tys. miesięcznie do grudnia. Mimo to Tesla poinformowała o dostarczeniu na rynek rekordowej liczby samochodów w trzecim kwartale.

Z całkowitą roczną produkcją w 2016 na poziomie 84 tys. pojazdów zakłady produkcyjne Tesli w kalifornijskim Fremont zajmują 65. pozycję spośród 81 amerykańskich fabryk samochodów ujętych w raporcie IHS Markit. Aby sprostać planom prezesa Elona Muska i dostarczyć 500 tys. samochodów Tesla Model 3 w 2018 roku, zakłady firmy musiałyby wyprodukować pięć razy więcej pojazdów niż w 2017 r. i ok. sześć razy więcej niż w 2016.

Zwiększona produkcja ma pozwolić na dostarczenie na rynek 100 tys. samochodów do końca bieżącego roku, jednak realizacja zapowiedzi Muska wymagałaby przebicia historycznego rekordu produkcji zakładów w Fremont (428 tys. w 2006 roku jako wspólne przedsięwzięcie Toyoty i General Motors) i osiągnięcia poziomu porównywalnego z amerykańskimi fabrykami Forda w Kansas City (475 tys. rocznie) i Nissana w Smyrnie w Tennessee (647 tys. rocznie) - wskazuje Bloomberg.

Prezes firmy Elon Musk zapewnił zaniepokojonych inwestorów i klientów, że fabryka w Fremont zdoła wyprodukować 500 tys. pojazdów rocznie. Obecnie w zakładzie pracuje ok. 10 tys. pracowników - blisko dwukrotnie więcej niż w 2006 roku. Musk dodał też, że planowane jest zbudowanie drugiego zakładu produkcji samochodów na potrzeby prac nad serią Tesla Model Y, która ma trafić do sprzedaży pod koniec 2019 roku. Firma prowadzi ponadto negocjacje w sprawie budowy fabryki w Chinach.

Optymistyczne zapowiedzi Tesli przyczyniły się do wzrostu notowań o 53 punktów proc. w ciągu roku, jednak od połowy września jej kurs spada. W piątek notowania firmy spadły o 2,5 punktów proc. po tym, gdy Evercore ISI obniżyło rating akcji Tesli w związku z obawami co do możliwości produkcyjnych. Wcześniej w październiku analityk Goldmana Sachsa David Tamberrino prognozował, że w przyszłym roku kurs Tesli spadnie nawet o 40 punktów proc.