Niedługo Dzień Bezpiecznego Kierowcy, obchodzony 25 lipca może więc stać się świętem pojazdów autonomicznych. Większość aut klasy premium, a nawet klasy średniej już posiada możliwość zamontowania funkcji zapewniających częściową samodzielność pojazdu. Stopniowo zakres autonomii będzie się zwiększać.

Funkcje zapobiegania kolizjom, zaprogramowana odporność na zmęczenie i minimalizacja zakresu błędów to tylko niektóre z korzyści, jakie przynoszą systemy autonomiczne.

- Królują tutaj głównie asystent pasa ruchu, system automatycznego zatrzymywania się (przed pojazdem, przeszkodą lub pieszym) oraz aktywne tempomaty czy asystent świateł drogowych. To wszystko ma na celu ograniczenie omylności kierowcy lub auto-reakcję pojazdu, gdy kierowca jest nie wystarczająco uważny lub gdy w wyniku zmęczenia zaśnie na drodze. Funkcje te to jednak jedynie etap przejściowy w dojściu do celu jakim jest całkowite zniwelowanie wypadków na drodze - komentuje Anna Burakowska z Business Lease.

Do realizacji scenariusza konieczne są zmiany infrastruktury i zmiany legislacyjne (w tym ubezpieczeniowe). Kiedy kierowcy przestaną być potrzebni? Większość producentów deklaruje pełną gotowość w 2025 roku.