Tom Hanks pod koniec października 2016 roku opublikował zdjęcie z czerwonym fiatem 126p. Amerykański aktor na fotografii, która lotem błyskawicy podbiła internet, wkłada kluczyk do zamka malucha na węgierskich numerach rejestracyjnych.

Zdobywca Oscara za role pierwszoplanowe w filmach "Filadelfia" i "Forrest Gump" sfotografował się z fiatem 126p po Budapeszcie. To właśnie w stolicy Węgier kręcono zdjęcia do jego najnowszego filmu ''Inferno''.

- Jestem podekscytowany moim nowym samochodem! - stwierdził Tom Hanks pod zdjęciem. CZYTAJ WIĘCEJ>>

I jak się okazało tą fotografią aktor natchnął Monikę Jaskólską do zainicjowania akcji "Bielsko-Biała dla Toma Hanksa".

- Nie ma chyba w Polsce osoby, która nie siedziałaby w małym fiacie. Widziałam ludzi, którzy podchodzą i głaszczą go po dachu. Ten samochód to kawał naszej historii i historii Bielska-Białej. Dlatego postanowiliśmy ofiarować aktorowi wyjątkowy egzemplarz - stwierdziła Monika Jaskólska.

Samochód musiał pochodzić z 1975 roku lub nawet starszy, ponieważ tylko takie pojazdy mogą jeździć jako zabytki w USA. Poszukiwania odpowiedniego modelu wreszcie dobiegły końca. Egzemplarz dla aktora znaleziono w Suwałkach - to fiat 126p z 1974 roku, czyli z początku produkcji w FSM w Bielsku-Białej.

Wytropiony w stolicy Suwalszczyzny maluch kosztował 8,5 tys. zł. Jednak zakup sfinansował biznesmen i rajdowiec Rafał Sonik, a zebrane w ramach akcji "Bielsko-Biała dla Toma Hanksa" pieniądze zostały przekazane na bielski szpital pediatryczny.

Jaskólska podkreśla, że cena jaką zapłacono za tego fiacika to okazja, bo podobne modele kosztują na rynku ok. 20 tys. zł.

Zakupiony dla gwiazdora samochód sam wjechał na lawetę, jednak czeka go odnowienie od najmniejszej śrubki po czubek dachu. Organizatorzy akcji mają już nawet firmę, która w Bielsku zajmie się remontem generalnym wycenionym na 30-40 tys. zł - specjaliści zaoferowali wykonać go bezinteresownie.

Lśniący i odmłodzony fiat 126p do Toma Hanksa trafi zapewne za kilka miesięcy. Do Los Angeles dotrze samolotem.

- Już wkrótce na łamach dziennika The New York Times w rubryce "What in the World" ukaże się artykułu o naszej akcji - powiedziała Monika Jaskólska. Organizatorzy akcji mają nadzieję, że Hanks zechce odwiedzić Bielsko-Białą.

Minęło już 45 lat od decyzji ówczesnego rządu o uruchomieniu produkcji fiata 126 na licencji. Umowa o "współpracy przemysłowej i licencji", którą podpisano w Warszawie 29 października 1971 roku, określała, że wszystkie koszty licencyjne i zakupu linii montażowych, maszyn, oprzyrządowania oraz odsetki od kredytów miały być finansowane z przychodów uzyskiwanych z eksportu gotowych produktów do Fiata.

Zgodnie z zapisami w kontrakcie, fiat 126p był autem z tylnym napędem, 2-cylindrowym silnikiem o pojemności 594 cm sześciennych, maksymalnej mocy 23 KM, samonośnym, czteroosobowym i dwudrzwiowym nadwoziem typu Berlina.

Pierwsze polskie Fiaty 126p zjechały z linii montażowych FSM w Bielsku-Białej w lipcu 1973 roku. Dwa lata później produkcję uruchomiono także w zakładzie w Tychach, który wybudowano w międzyczasie w oparciu o projekt zakładu Fiata w Cassino. Początkowa cena tego modelu wynosiła 69 tys. zł. Kwota ta odpowiadała 20 średnim wypłatom. Oferta na rynku krajowym nie dorównywała potencjalnemu popytowi, a za używanego Fiata 126p trzeba było zapłacić przynajmniej 110 tys. zł.

W sumie w latach 1973-2000 w zakładach w Bielsku-Białej i Tychach wyprodukowano dokładnie 3 318 674 szt. fiatów 126. Z tego w latach 1975-1992 wyeksportowano 897 316 aut. We Włoszech w latach 1972-1980 powstało 1 352 912 Fiatów 126. Maluchami jeździli (i jeżdżą) mieszkańcy wielu krajów, niemal na całym świecie. A wśród nich będzie niebawem Tom Hanks :)

Tom Hanks swoim zdjęciem zainspirował Wojtka Masalskiego, który jest pasjonatem motoryzacji i właścicielem prawdziwego białego kruka z czasów PRL - niezwykłego malucha z pierwszej serii. Jego samochód ma na koncie kilka nagród przyznanych przez znawców tego modelu. CZYTAJ ROZMOWĘ O TYM AUCIE>>