Kia zapina ostatni guzik przed wielką premierą w czasie salonu samochodowego w Detroit. To właśnie w Motor City w przyszłym tygodniu zadebiutuje zupełnie nowy model ukryty jeszcze pod nazwą CK (fabryczny kod modelowy), który jest efektem przekucia kształtów prototypowego GT pokazanego pierwszy raz w 2011 roku we Frankfurcie.

Po ponad 5 latach prac Kia obwieściła, że samochód jest gotowy do produkcji. Na dowód koncern publikuje film ukazujący detale najmłodszego dziecka. Samochód sprawia wrażenie niesamowicie dopracowanego - nawet bardziej niż najnowsza optima. Jeśli chodzi o całkowity wygląd to można spodziewać się aparycji przypominającej audi A7 sportback.

Możliwości? Wiadomo, że próby torowe przeprowadzono w centrum koreańskiej marki w Namyang. Samochód testowano także w Niemczech, na torze Nurburgring.

Inżynierowie zdradzili, że auto jest skonstruowane tak jak Bóg przykazał - tylne koła napędzają, a przednie skręcają. Zestaw planowanych silników pozostaje tajemnicą.

Wiadomo też, że mocy nie zabraknie - nowa Kia ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 5,1 sekundy, a prędkość maksymalna zbliży się do 250 km/h. Inżynierowie zapowiadają, że będzie to najszybsze auto w historii tej marki.

Nowy model będzie produkowany w Korei. W Polsce zadebiutuje w czwartym kwartale 2017 roku - powiedziała dziennik.pl Monika Krzesak z Kia Motors Polska.

psav