Nissan micra nowej generacji to najważniejsza premiera japońskiej marki w czasie VIII edycji Ogólnopolskich Targów Motoryzacyjnych i Biznesowych - Fleet Market 2016 zorganizowanych w Warszawie. Samochód pojawił się w Polsce po raz pierwszy, ledwo dwa miesiące po debiucie w Paryżu. Pokaz jest o tyle ważny, że Nissan wiąże z tym autem ogromne nadzieje jeśli chodzi o klientów flotowych.

Micra w najnowszym wcieleniu to całkowicie świeża konstrukcja - od kół po czubek dachu. W dodatku zaprojektowana z rozmachem. Auto jest niższe, szersze i dłuższe od poprzednich generacji. Dodatkowe milimetry przekuto na większą przestronność dla podróżnych - producent twierdzi, że ilość miejsca w kabinie należy do największych w tej klasie pojazdów. Czyli pierwszy cios w skodę fabię i kię rio.

Jeśli chodzi o urodę to Nissan dotrzymał słowa danego wiosną 2015 roku w Genewie - kształty proponowane przez prototyp o nazwie sway projektanci "przekuli" w samochód produkcyjny. Oczywiście trzy grosze musieli wtrącić księgowi, ale seryjna nowa micra jest niemal tak awangardowo wystylizowana jak koncept. Spojrzenie już nie spłynie jak woda po kaczce.

Samochód na pewno przestaje być przezroczysty dla obserwatora. Micra stała się autem, którego nie przegapisz tylko zawiesisz oko na karoserii pełnej trików stylistycznych.

Charakterystycznym elementem jest na przykład krata wlotu powietrza z motywem litery V, od której aż do tylnego zderzaka prowadzą ostre linie. Samochód patrzy na świat przez klosze świateł w kształcie bumerangu. Klamki tylnych drzwi ukryto w słupkach C. Co więcej, producent przewidział 10 kolorów karoserii. A opcje personalizacji nadwozia i wnętrza pozwalają na skonfigurowanie 125 różnych wariantów.

Wyposażenie? Piąte pokolenie micry nie tylko pod względem przestronności ma być prymusem w segmencie B. Także bogactwo systemów pilnujących bezpieczeństwa powinno zawstydzić rywali. Wśród rozwiązań spotykanych zwykle tylko w większych autach warto wymienić system kamer 360° oraz funkcję zapobiegania niezamierzonej zmianie pasa ruchu.

Samochód może być również wyposażony w system hamowania awaryjnego z rozpoznawaniem pieszych (nowość w Nissanie na rynku europejskim) oraz funkcje rozpoznawania znaków drogowych i ostrzegania o pojeździe w martwym polu.

Za ciekawy bajer można uznać nowy sześciogłośnikowy system audio Bose. Jego niezwykłość polega na dwóch głośnikach wbudowanych w zagłówek fotela kierowcy - w ocenie konstruktorów mają one zapewnić "wrażenie zanurzenia w dźwięku". Poza tym micra jest wyposażona w 7-calowy kolorowy centralny wyświetlacz, przez który kierowca obsługuje system audio, nawigację, telefon komórkowy, pobrane aplikacje oraz moduł sterowania głosem Siri współpracujący z interfejsem Apple CarPlay.

Na drodze? Producent zapewnia, że nowa micra będzie jeździć koncertowo. Inżynierowie wszczepili systemy stosowane w modelach qashqai czy x-trail i w efekcie np. ograniczono podsterowność (wyjeżdżanie auta przodem na zewnątrz zakrętu).

Na pensję uczciwie zapracowali też spece od wygłuszenia i aerodynamiki. Ponoć w kabinie można rozmawiać bez podnoszenia głosu m.in. dzięki zastosowaniu specjalnych paneli pod podwoziem. Spoiler dachowy i boczne ułatwiają przepływ powietrza. Finalnie nowa micra charakteryzuje się najniższym współczynnikiem oporu w klasie hatchbacków, wynoszącym 0,29.

Silniki? Samochód wchodzi na rynek z turbobenzynowym trzycylindrowym sercem o pojemności 0,9 l oraz z turbodieslem 1.5 dCi. Obydwie jednostki rozwijają moc 90 KM. Wkrótce dołączy do nich 73-konny wolnossący jednolitrowy benzynowiec.

Nowy nissan micra będzie produkowany w Europie w zakładach Renault we Flins (Francja). Sprzedaż w Polsce rozpocznie się wiosną 2017 roku.