Ponad 600 tysięcy - tyle sztuk opla mokka już zamówili kierowcy z Europy. W Polsce jeśli chodzi o klasę najmniejszych (najtańszych?) SUV-ów liderem tego segmentu wśród klientów indywidualnych (nie na firmę) jest właśnie mokka. Tylko w 2015 niemiecki producent sprzedał nad Wisłą 2820 sztuk tego samochodu. A do w 2016 końca lipca Polacy zarejestrowali 1760 egzemplarzy.

Jak widać, Opel ma o co się bić. A jego orężem w walce o jeszcze większy kawałek tortu będzie najnowsze dzieło z większym prześwitem i napędem na cztery koła, czyli mokka X. W Saragossie właśnie ruszyła produkcja tego auta. Czego mogą spodziewać się kierowcy?

Opel uważa, że mokka X to zupełnie nowy model. Na poparcie tych słów przedstawia samochód jako pierwszą linię aut, która wprowadza do jego nomenklatury literę X - identyfikator przyszłych SUV-ów i crossoverów Opla. Cóż, niech im będzie.

Mokka X to kolejny z ważnych klocków największej ofensywy produktowej w historii marki Opel. W latach 2016–2020 firma zamierza wprowadzić do sprzedaży 29 nowych modeli.

Dla kierowców najważniejsze jest to, że mokka X to nowa twarz tego modelu. Podobnie jak w przednich, tak i w tylnych światłach (dostępnych opcjonalnie w wersji diodowej) widać motyw podwójnego skrzydła. Zmienione reflektory i mniej plastikowych elementów mają dodać klasy oraz świeżości.

Wnętrze samochodu gruntownie przeprojektowano. Debiutuje w nim zupełnie nowa deska rozdzielcza inspirowana nową astrą. Na pokładzie można mieć 7- lub 8-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego. W ten sposób zmniejszono liczbę przycisków (w poprzedniku było ich zatrzęsienie), a sterowanie wieloma funkcjami przeniesiono na wyświetlacz. Jednak najważniejsze zmiany kryją się pod nową karoserią.

Do wysokoprężnego silnika 1.6 (110 KM i 136 KM) doszlusował doładowany benzynowiec 1.4 Turbo o mocy 152 KM ( zadebiutował niedawno w nowej astrze). W modelu mokka X będzie współpracował z sześciobiegową przekładnią automatyczną, systemem Start/Stop i napędem na wszystkie koła (według wstępnych danych zużycie paliwa w cyklu mieszanym wyniesie i 6,6 l/100 km).

Jak działa oplowski napęd 4x4? Na suchej nawierzchni moment obrotowy trafia tylko na koła przednie (wyjątkiem jest ruszanie w trybie AWD). W zależności od warunków na drodze rozdział napędu zmienia się płynnie i automatycznie od 100 proc. na koła przednie na suchej jezdni do maksymalnie po 50 proc. na przednią i tylną oś, na przykład kiedy jest ślisko.

Mokka X może być wyposażona w nowy system reflektorów AFL LED, który automatycznie dostosowuje tryb świecenia do sytuacji na drodze bez oślepiania innych kierowców. Rozwiązanie oferuje 9 różnych funkcji i trybów działania, takich jak oświetlenie miejskie, oświetlenie pozamiejskie, tryb turystyczny, doświetlanie zakrętów, oświetlenie wspomagające cofanie i manewrowanie oraz tryb oszczędny po zatrzymaniu pojazdu.

System reflektorów diodowych zastępuje stosowane poprzednio adaptacyjne oświetlenie biksenonowe. W opinii inżynierów Opla reflektory LED emitują światło pozwalające zobaczyć prawdziwe kolory oświetlanych obiektów. Ponadto brak elementów mechanicznych w konstrukcji reflektora sprawia, że szybciej i precyzyjniej kieruje on światło w odpowiednim kierunku, a także ma być niezawodny mimo upływu czasu. Śmiałe stwierdzenie…

Z listy dodatków można wybrać - uzbrojony w nowe kamery i ulepszoną jednostkę sterującą - system Opel Eye, który potrafi rozpoznawać znaki drogowe. Rozwiązanie będzie także ostrzegać przed niekontrolowaną zmianą pasa ruchu czy monitorować odległości od poprzedzającego pojazdu.

Do Polski Opel wprowadzi mokkę X jeszcze tej jesieni.