Z opracowania wynika, że zdecydowana większość naszych rodaków, nie potrafi w odpowiednim momencie zdjąć nogi z gazu. Nagminnie jeździmy o co najmniej o wiele szybciej, niż zezwalają na to przepisy. Co więcej istnieje społeczne przyzwolenie na przekraczanie prędkości.

Zdaniem Macieja Mosieja z Rady, kierowcy przeceniają swoje możliwości i zdolności. Z opracowania wynika, że połowa Polaków akceptuje jazdę szybszą o 10 kilometrów na godzinę od dozwolonej, a nawet 30 procent nie ma nic przeciwko jeździe o 20 kilometrów przekraczającej przepisy. Dwie trzecie badanych zgadza się też na łamanie ograniczeń na terenach zabudowanych.

Zdaniem przedstawicieli Rady, w Polsce nadal panuje bardzo niska kultura jazdy, a piraci drogowi nie boją się relatywnie niskich mandatów. Przedstawiciele Rady podkreślają, że w Polsce nie ma nieuchronności kary za łamanie przepisów drogowych. Dlatego tak wiele osób nic nie robi sobie z ograniczeń prędkości.

Z raportu wynika, że zdecydowana większość kierowców akceptuje różnego rodzaju systemy kontroli prędkości, łącznie z fotoradarami. Przedstawiciele Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zapowiadają rozmaite akcje, które pokażą, dlaczego nie wolno przekraczać dozwolonej prędkości.