Volkswagen Bank Polska wprowadza właśnie nowy produkt - Autokredyt, działający na zupełnie innych zasadach niż zwykły udzielany na kupno auta. To forma finansowania dostępna już od dawna w innych krajach zachodnioeuropejskich i właśnie po nią klienci sięgają tam najczęściej. Przykładowo w Niemczech stanowi 70 proc. ogółem sprzedawanych kredytów samochodowych. W Polsce ma być podobnie, za kilka lat.

Najważniejszy atut to miesięczna rata – nawet dwukrotnie niższa niż przy tradycyjnych produktach – oraz możliwość wyboru sposobu zakończenia umowy. To rozwiązanie jest podobne do leasingu z wysokim wykupem, który dostępny jest dla przedsiębiorców. Z Autokredytu skorzystać będą mogli również klienci indywidualni.

Jak to działa? Kredytobiorca w czasie trwania kontraktu spłaca tylko koszt utraty wartości auta. Gdy umowa dobiegnie końca, będzie mógł wybrać sposób jej zakończenia – albo zdecyduje się kupić samochód, albo nie. Po raz pierwszy w Polsce bank deklaruje, że odkupi auto od kredytobiorcy.

– Oferta jest już dostępna dla klientów salonów Audi i Volkswagena, wkrótce wejdzie też do salonów innych marek koncernu Volkswagen – zapowiada Adam Sakławski, brand manager Volkswagen Bank Polska. Choć przedstawiciele VW Banku Polska nie mówią tego wprost, to wiadomo, że kolejną marką, którą obejmie oferta, będzie Skoda.

Ireneusz Sadowski z firmy doradczej Expander uważa, że to świetna propozycja dla klientów, ale zwraca uwagę na bardzo istotne szczegóły, które mogą rzutować negatywnie na sprzedaż produktu w Polsce. – Kredyty samochodowe są mało popularne. Odstraszają nas formalności związane z przeniesieniem prawa własności na bank. Często wybieramy więc zwykły kredyt konsumpcyjny, a pozyskane w ten sposób środki przeznaczamy na zakup auta – mówi.

Inna sprawa, że Polacy nieufnie podchodzą do nowych produktów finansowych. Jak mówi ekspert, trzeba nam dać naprawdę dużą obniżkę. Połowa spłaty kredytu z możliwością zdecydowania w przyszłości, czy chcemy kupić auto za ustaloną podczas podpisywania umowy cenę, jest jednak mocnym argumentem.

Z kolei eksperci motoryzacyjni zwracają uwagę, że jest bardzo możliwe, iż ta oferta przełoży się na zwiększenie sprzedaży aut ze stajni Volkswagena. Po zeszłorocznej ofensywie cenowej, która wywindowała tę markę na drugą pozycję sprzedawców nowych samochodów w naszym kraju, nadchodzi czas na definitywne zwiększenie odległości od reszty graczy. Jednak droga do hegemonii prowadzi przez portfele klientów indywidualnych. Z danych Carmarket.com.pl wynika, że obecnie ta grupa stanowi poniżej 40 proc. użytkowników skód i volkswagenów.

W pierwszych czterech miesiącach 2013 r. skody kupiło 12,9 tys. klientów, z tego 7,5 tys. to firmy; Volkswagen sprzedał 10,3 tys. aut, z tego 6,1 tys. przedsiębiorcom.