BMW X5 należące do Amber Gold wróci na licytację. Powodem są problemy z podatkiem VAT. Nabywcy nowych mini i clio stracą 10 tysięcy wadium, jeżeli nie dopłacą 23 procent VAT do wylicytowanych aut. Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej" część osób kupujących niemile zaskoczył sposób rozliczenia podatku VAT oraz doliczenie 23 proc. VAT-u do niektórych samochodów. 

Przed aukcją pytałem syndyka, czy na ten samochód (BMW X5) będzie pełna faktura VAT. Zapewniał, że tak się stanie, a później przysłał fakturę z zerowym VAT-em, przez co nie można tego auta wziąć w leasing i odliczać kosztów działalności gospodarczej - mówi GW Mariusz Godończuk.

Kupujący BMW liczył, że dostanie fakturę na 221,5 tys. zł rozbitą na kwotę netto - 180 tys. zł i VAT - 41,5 tys. zł, a otrzymał na 221,5 tys. zł netto (równa się brutto), VAT - 0 zł. Biuro syndyka podpiera się opinią z której wynika, że tylko taka interpretacja podatkowa jest możliwa wobec auta, na które już raz odliczono podatek VAT.

Wiele osób biorących udział w licytacji jest zdziwionych tą informacją - mówi GW Brygida Wasilewska z biura syndyka Amber Gold. - Tylko że my przepisów podatkowych nie przeskoczymy, a osoby prowadzące działalność gospodarczą mogły wcześniej zapytać się choćby swoich księgowych i teraz nie byłoby rozczarowań.

To nie jest jedyny kłopot z wylicytowanymi samochodami po upadłej spółce. Osoby, które kupiły auta użytkowane przez Amber Gold krócej niż 6 miesięcy, muszą zapłacić 23 procent podatku VAT. Efekt? Czar okazyjnej ceny pryska a odstąpienie od umowy w takiej sytuacji wiąże się z utratą 10 tys. zł wadium.