- Jestem za podniesieniem mandatów. Uważam, że mandat 500 złotych dla bardzo wielu ludzi, którzy radykalnie narażają życie innych na drodze, to jest za mało - powiedział Jacek Cichocki, szef MSW w Radiu ZET. 

Minister spraw wewnętrznych zadeklarował poparcie dla postulowanego przez policjantów podniesienia wysokości mandatów, szczególnie za bardzo niebezpieczne zachowanie na drodze.

Pytany o to, czy za jazdę po pijanemu prawo jazdy powinno być odbierane do końca życia Cichocki powiedział:

- Rozmawiałem wczoraj z ministrem Nowakiem na temat systemu kar. Zgadzamy się co do tego, że największym problemem jest prędkość. Potem są inne czynniki. Jeśli zastanawiamy się nad mocnymi sankcjami, to po to, żeby myśleli kiedy naciskają pedał gazu.

Co minister Cichocki sądzi o tym, że bp Jarecki, który miał 2,6 promila, stracił prawo jazdy tylko na cztery lata? 

Szef MSW stwierdził, że nie chce komentować wyroków sądowych, ale on sam karałby pijanych kierowców dużo surowiej. - To jest jedna z najbardziej skandalicznych rzeczy w Polsce, to przyzwolenie na jazdę po alkoholu - dodał.

Minister podkreślił, że jako kierowca rozumie też tych, którzy domagają sie podniesienia jakości dróg i oznakowania. 

- Niestety jest w tym obszarze tak, jak w kilku innych dziedzinach w Polsce. Jest wiele instytucji, które na to wpływają, ale żadnej odpowiedzialnej. Będziemy nad tym z ministrem Nowakiem pracowali - zapowiedział szef MSW.