W najbardziej kryzysowym sierpniu sprzedaż samochodów Forda skierowana do firm w Polsce była o blisko 50 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Nabywców znalazło niespełna 600 pojazdów. A trzy poprzednie miesiące pod względem dynamiki były tylko odrobinę lepsze.

Monika Dobrolubow-Stefaniak, rzeczniczka Ford Polska, nie chce komentować tych wyników.

Na słabości rywala korzystają konkurenci z Volkswagena i Toyoty. Niemiecka marka już wyprzedziła Forda w rankingu najbardziej popularnych marek flotowych i plasuje się obecnie tuż za Skodą. Z kolei Japończykom do amerykańskiego koncernu brakuje zaledwie kilkaset sztuk. Jeszcze rok temu Forda wyprzedzała jedynie Skoda.

Jak dowiedział się DGP, za słabymi wynikami Forda stoją ruchy dwóch firm długoterminowego wynajmu samochodów. Arval i Lease Plan zdecydowały się bowiem zróżnicować swoją ofertę, w której dotąd dominował Ford focus. Zdecydowały się na zakupy pojazdów innych marek, a kilkuletnie focusy wystawiły na sprzedaż.

Ruchy dwóch dużych graczy na rynku szybko zauważyli inni i też ostrożniej podeszli do zakupów flotowych u importera amerykańskiej marki.

Ruchy dużych nabywców odbiły się czkawką indywidualnym posiadaczom samochodów wyprodukowanych przez Forda. Kilka tysięcy pojazdów, które trafiły na rynek wtórny, obniżyło ceny trzy-, czterolatków Forda.

– Rynek nasycił się focusami i mamy do czynienia z problemem utrzymania wartości używanych samochodów. Dywersyfikacja portfeli i firm wynajmujących samochody jest dobrym wyjściem – uważa Andrzej Halarewicz, szef polskiego oddziału JATO Dynamics, firmy monitorującej światowy rynek motoryzacyjny.

Ale według niego dywersyfikacja portfeli firm wynajmu długoterminowego to niejedyny powód słabości Forda w Polsce. – Dynamicznie rozpychają` się na rynku Volkswagen oraz Kia i Hyundai – zauważa Halarewicz. Volkswagen po przejęciu biznesu samochodowego od Jana Kulczyka obniżył ceny, a koreańskie marki rozszerzyły ofertę o modele z segmentu D, najbardziej lubianego przez przedsiębiorców.

O ten segment zamierza też powalczyć Toyota, wprowadzając właśnie na rynek limitowane wersje modelu Avensis, specjalnie skrojonych na potrzeby przedsiębiorców.

Hubert Stańczyk, kierownik sprzedaży korporacyjnej Toyota Motor Poland, uważa, że ostatni kwartał tego roku będzie kluczowy dla ostatecznej kolejności na podium.

W tym czasie na zakupy ruszają małe i średnie firmy, które szukają np. kosztów w związku z koniecznością płacenia podwójnej zaliczki podatku w listopadzie. O nich zamierza też powalczyć Ford. Dobrolubow-Stefaniak zapowiada, że w przyszłym miesiącu firma ujawni szczegóły nowej strategii rynkowej.

Część ekspertów uważa, że amerykańskiemu koncernowi nie zależy na śrubowaniu wyników sprzedaży na trudnym obecnie rynku, bo ważniejsza jest dla niego rentowność.