To już pewne. Lancia ypsilon trafi do salonów w czerwcu, a Polska będzie jednym z trzech rynków, na których pojazd zadebiutuje. – Na temat Niemiec trudno mi się wypowiadać, ale faktycznie – obok Włoch – Polska będzie jednym z pierwszych rynków, na którym rozpocznie się sprzedaż nowego modelu lancii – potwierdza Bogusław Cieślar, rzecznik prasowy Fiat Auto Poland.

W tajemnicy utrzymywana jest cena, w jakiej będzie sprzedawane auto. Wciąż dostępna w salonach stara wersja samochodu kosztuje co najmniej 43 tys. zł.

Kiedy Fiat rozpocznie produkcję? – Nie precyzujemy jeszcze dokładnie terminu, ale zakładamy, że będzie to połowa kwietnia – deklaruje Cieślar.

Dni dzielące rozpoczęcie produkcji do startu sprzedaży firma poświęci na działania marketingowe, które przygotują odpowiedni grunt pod udaną sprzedaż modelu.

Zgodnie z ostrożnymi założeniami tyski zakład ma wytwarzać ok. 500 sztuk nowego modelu na dobę. Podobne założenia przyjmowano przy uruchamianiu produkcji fiata 500 i pandy. Szybko jednak okazało się, że popyt na te modele jest znacznie większy, a późniejsza produkcja była dużo wyższa od założeń.

– Docelowo chcemy produkować 100 – 120 tys. sztuk rocznie. Oczywiście w tym roku będzie to trochę mniejsza liczba – mówi Cieślar. Zgodnie z planem w 2011 r. zakład opuści 50 – 60 tys. aut.

Rozpoczęcie sprzedaży nowego modelu od polskiego rynku to ewenement. Ostatnio mieliśmy do czynienia z takim wydarzeniem ponad 10 lat temu przy debiucie fiata sieny.


– Priorytetowe potraktowanie polskiego rynku może świadczyć o tym, że Włosi bardzo liczą na powodzenie tego produktu właśnie u nas – mówi Andrzej Halarewicz, szef Jato Dynamics, firmy monitorującej światowy rynek motoryzacyjny. Według niego Lancia ma przyszłość, a wytwarzany w Tychach Epsilon może być hitem eksportowym tak jak Panda, którą ma zastąpić.

Trudno w to uwierzyć. Na razie auta tej marki nie cieszą się dużym wzięciem wśród Polaków. Jak podaje firma analityczna Carmarket.com.pl, w 2010 r. w naszym kraju zarejestrowano tylko 289 nowych lancii. To wynik blisko cztery razy gorszy, niż odnotowała w tym czasie Alfa Romeo.

Lancia nie zachwyca też w Europie. Zgodnie z danymi europejskiego stowarzyszenia producentów samochodów ACEA, w 2010 r. na Starym Kontynencie sprzedano 98,5 tys. aut tej marki – o 18 proc. mniej niż w 2009 r. Zła passa trwa także w tym roku. W styczniu i lutym sprzedaż lancii była ponad 20 proc. niższa niż w 2010 r.

Do 2014 r. ma się to zmienić dzięki reorganizacji europejskiej sieci sprzedaży. W związku z zakupem przez Fiata amerykańskiego Chryslera ta ostatnia marka ma zniknąć z kontynentu. Sieć sprzedaży Chryslera ma przejąć Lancia. Nowa sieć pod logo Lancii będzie liczyć ponad tysiąc punktów, dwa razy więcej niż obecnie.