Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeździłem chińskim sedanem za ponad 300 tysięcy złotych. Teraz już nie mam wątpliwości

dzisiaj, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Exlantix ES
Exlantix ES to niemal 5-metrowy sedan, który na żywo budzi skojarzenia z projektami ze Stuttgartu. W teście sprawdziliśmy, czy za efektowną sylwetką idzie równie dopracowana technologia/dziennik.pl
Na torze Silesia Ring Exlantix ES nie zachwycił, ale tydzień w realnym świecie rzucił na niego zupełnie inne światło. Przejechałem nim 1300 km na trasie Warszawa–Lubań, by sprawdzić, jak chiński sedan klasy premium radzi sobie tam, gdzie liczą się komfort, zasięg i sprawność ładowania. Oto rzetelny wynik testu auta, które swoją technologią 800V chce namieszać w świecie luksusowych elektryków.

Współczynnik 0,205 i aktywny spojler. Ta sylwetka to nie tylko popis stylistów

Exlantix ES, reprezentujący markę premium koncernu Chery, to niemal 5-metrowy sedan (4945 mm długości), projektowany z obsesyjną dbałością o aerodynamikę. Wynik? Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,205, co czyni go jednym z najbardziej opływowych samochodów na naszym rynku. Ta wartość to nie tylko suche dane techniczne – przekłada się ona na kojącą ciszę w kabinie przy prędkościach autostradowych i realne oszczędności energii.

Sylwetka jest niska (1474 mm), z mocno opadającą linią maski i pasem świetlnym LED poprowadzonym przez całą szerokość auta. Ludzie oglądają się za nim na ulicach. Po części dlatego, że marka jest absolutnie egzotyczna, a po części przez tył, który łudząco przypomina projekty ze Stuttgartu. Show kradnie jednak aktywny tylny spojler, który wysuwa się automatycznie lub na życzenie kierowcy. W połączeniu z chowanymi klamkami nadaje to autu futurystyczny, sportowy sznyt. Bryła jest zdecydowanie bardziej sportowa niż elegancka, a jej skuteczność czuć zwłaszcza podczas walki z wiatrem przy 120 km/h.

10 minut ładowania i w drogę? Architektura 800V zmienia zasady gry w Polsce

Największym atutem Exlantixa jest jego architektura wysokiego napięcia 800V. Podczas gdy większość elektryków w Polsce wciąż boryka się z ograniczeniami termicznymi i wolnym tempem uzupełniania energii, ES Premium wyciska z ładowarek absolutne maksimum.

Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Moje doświadczenia z ładowaniem:

  • Moc maksymalna: Na publicznej ładowarce udało mi się osiągnąć 263 kW. To wynik imponujący, biorąc pod uwagę, że producent deklaruje szczytowo ok. 290-300 kW.
  • Czas ładowania: System zameldował, że uzupełnienie energii w zakresie 22-100% zajmie tylko 10 minut. Oczywiście po przekroczeniu 80% krzywa ładowania gwałtownie spada, co jest naturalne, ale tempo, w jakim auto „połyka” pierwsze kilkadziesiąt procent, jest bezkonkurencyjne w tym segmencie cenowym.
  • Planowanie trasy: Drogę z Warszawy do Lubania początkowo pokonywałem spontanicznie, szukając ładowarek przez Google Maps. W drugą stronę, dysponując już wiedzą o sprawności auta, pojechałem na jedno ładowanie, meldując się w stolicy z zapasem 30% baterii (przy prędkościach 110–120 km/h).
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Dynamika i osiągi: Start niczym motorówka

W Polsce Exlantix ES dostępny jest wyłącznie w topowej konfiguracji. Mamy tu dwa silniki elektryczne generujące łącznie 480 KM oraz 663 Nm momentu obrotowego. Sprint do 100 km/h zajmuje 4,2 sekundy, co przy masie własnej przekraczającej 2 tony budzi respekt.

Auto na drodze zachowuje się bardzo stabilnie, a zmiana trybów jazdy (Sport, Comfort, Eco) wprowadza realną różnicę. W trybie Sport reakcja na gaz jest brutalna, co ujawnia pewną specyficzną cechę konstrukcyjną: przy gwałtownym przyspieszaniu "z miejsca" przód auta ma tendencję do nienaturalnego zadzierania się, co przypomina start motorówki. Jednak napęd 4x4 błyskawicznie stabilizuje trakcję, a duża masa staje się tu atutem, wpływając pozytywnie na pewność prowadzenia przy wyższych prędkościach.

Zawieszenie pneumatyczne: Komfort przede wszystkim

Seryjne wyposażenie w zawieszenie pneumatyczne IAS z systemem ciągłej kontroli tłumienia CDC to jeden z najmocniejszych punktów programu. Po tygodniu na polskich drogach muszę przyznać: to auto doskonale wybiera nierówności. Pracuje cicho, nie „dobija” na studzienkach i świetnie radzi sobie z progami zwalniającymi. W zależności od trybu auto zmienia swój charakter – od miękkiego "rejsu" po sztywniejsze nastawy, które pozwalają na pewniejsze pokonywanie zakrętów.

Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Koniec z "kolanami pod brodą". To wnętrze to prawdziwa salonka

Dzięki 3000 mm rozstawu osi wnętrze Exlantixa to prawdziwa salonka. Jako kierowca o wzroście 185 cm siedziałem bardzo wygodnie. Ogromny plus należy się za konstrukcję podłogi – w wielu elektrykach bateria wymusza nienaturalnie wysoką pozycję nóg (tzw. efekt kolan pod brodą). Tutaj siedzimy naturalnie, jak w klasycznej limuzynie. Na tylnej kanapie miejsca jest pod dostatkiem dla dwóch dorosłych osób, a środkowy pasażer również nie powinien narzekać na ciasnotę.

Niestety funkcjonalność kończy się przy bagażniku. Ma on 480 litrów, ale jest nieforemny, co w połączeniu z małym otworem załadunkowym typowym dla sedanów sprawia, że pakowanie się na tydzień stanowi wyzwanie. Na pocieszenie dostajemy 60-litrowy frunk pod przednią maską, idealny na kable do ładowania.

Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Multimedia i ergonomia: Nowocześnie, ale z zastrzeżeniami

Centrum dowodzenia stanowi potężny, 15,6-calowy ekran 2.5K. Choć pod kątem jakości obrazu i szybkości działania trudno mu cokolwiek zarzucić, jego ergonomia budzi zastrzeżenia. Przy moim wzroście ekran zamontowany jest po prostu za nisko, co wymusza odrywanie wzroku od linii horyzontu. Sytuację ratuje czytelny Virtual Cockpit oraz duży wyświetlacz Head-Up, który staje się głównym źródłem informacji dla kierowcy.

Pewien niedosyt pozostawia system audio. Producent deklaruje aż 23 głośniki i wsparcie Dolby Atmos, jednak w rzeczywistości nagłośnienie gra jedynie poprawnie. Brakuje mu krystalicznej czystości znanej z zestawów premium konkurencji. Ciekawym akcentem są elektrycznie sterowane drzwi – choć ich obsługa początkowo wydaje się mało intuicyjna, po kilku dniach ten gadżet zaczyna nabierać sensu.

Wnętrze wykonano z bardzo dobrych materiałów (skóra Nappa, alcantara), ale design cierpi na brak unikalnego charakteru. Gdyby zasłonić logo na kierownicy, trudno byłoby odróżnić je od innych nowoczesnych aut z Państwa Środka.

Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Zasięg realny kontra obietnice WLTP. Ile Exlantix ES przejedzie na autostradzie?

Producent deklaruje do 610 km zasięgu (WLTP). Moje 1300 kilometrów pozwoliło zweryfikować te obietnice:

  • Miasto: 600 km jest realne dzięki efektywnej rekuperacji.
  • Trasa (100 km/h): zużycie ok. 17-18 kWh/100 km.
  • Autostrada (130-140 km/h): zużycie drastycznie rośnie do 30 kWh/100 km, co skraca zasięg do ok. 330-360 km.

Mimo to sprawność ładowania sprawia, że Exlantix ES jest jednym z najlepszych elektryków do pokonywania polskich autostrad, jakie obecnie są dostępne.

Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Chińskie premium za 330 tys. zł. Wybór dla odważnych czy realna alternatywa?

Największym wyzwaniem dla Exlantixa ES będzie jego cena. Przekroczenie progu 300 tysięcy złotych stawia go w szranki z markami o ugruntowanej renomie. Chiński sedan broni się jednak tam, gdzie inne elektryki zawodzą – technologią 800V, która czyni jazdę autostradową w Polsce znośną. To auto bardzo wygodne, szybkie i przyciągające wzrok, choć wymagające przyzwyczajenia w kwestii ergonomii. Jeśli szukasz nowoczesności i chcesz wyróżnić się na ulicy, ES to propozycja, którą warto sprawdzić podczas jazdy próbnej.

ZALETY

WADY

Ultraszybkie ładowanie: architektura 800V realnie skraca przestoje.

Cena: 329 900 zł to rewir prestiżowej konkurencji.

Zawieszenie IAS: komfort jazdy godny limuzyn segmentu E.

Bagażnik: mały, nieforemny i niepraktyczny.

Przestronność: mnóstwo miejsca i płaska podłoga.

Ergonomia: zbyt niskie umiejscowienie ekranu głównego.

Wyciszenie: dopracowana aerodynamika.

Design wnętrza: świetne materiały, ale brak "duszy".

Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski
Exlantix ES
Exlantix ES/Albert Długoszewski

Exlantix ES - dane techniczne, wymiary, silnik, osiągi

Kategoria

Parametr

Wartość

Napęd

Silnik

2 jednostki elektryczne (AWD)

 

Moc maksymalna

480 KM (353 kW)

 

Moment obrotowy

663 Nm

 

Przyspieszenie 0-100 km/h

4,2 s

 

Prędkość maksymalna

200 km/h

Bateria i Ładowanie

Pojemność baterii

100 kWh (litowo-jonowa NMC)

 

Architektura

800V

 

Maks. moc ładowania DC

do 300 kW (w teście 263 kW)

 

Maks. moc ładowania AC

11 kW

 

Zasięg WLTP (mieszany)

do 610 km

Wymiary i Masy

Długość / Szerokość / Wysokość

4945 / 1978 / 1474 mm

 

Rozstaw osi

3000 mm

 

Masa własna / DMC

2230 kg / 2736 kg

 

Bagażnik tył / przód (frunk)

480 l / 60 l

 

Współczynnik oporu

0,205

Podwozie

Zawieszenie

Pneumatyczne IAS + adaptacyjne CDC

 

Felgi / Opony

21 cali / 245/40 R21

 

Układ hamulcowy

6-tłoczkowe zaciski Brembo

Wyposażenie

Multimedia

Ekran 15,6" 2.5K + HUD 21"

 

Audio

23 głośniki Dolby Atmos 3D

 

Klimatyzacja

Trzystrefowa z jonizacją i zapachami

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj