Śledczy wnioskowali o areszt dla mężczyzny, ale sąd uznał, że nie jest to potrzebne. W sobotnim wypadku na niemieckiej autostradzie A4 zginęło 10 osób, a ponad 60 zostało rannych.

Reklama

Przeciwko 44-letniemu kierowcy toczy się prokuratorskie postępowanie. Mężczyzna może usłyszeć zarzuty sprowadzenia zagrożenia w ruchu, nieumyślnego spowodowania śmierci i ciężkich obrażeń ciała. Kierowca przebywa w szpitalu.

Śledczy podejrzewają, że w momencie wypadku był przemęczony. Prokuratura wnioskowała o areszt obawiając się, że mężczyzna może unikać niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Wniosek został jednak odrzucony przez sąd.

Do wypadku na niemieckiej autostradzie A4 doszło w nocy z piątku na sobotę. Polski autokar najechał na tył innego autobusu po czym przejechał na przeciwny pas ruchu i staranował polski mikrobus. W wypadku zginęło 8 osób podróżujących mikrobusem i 2 z autobusu. Ponad 60 osób zostało rannych. Około 40 poszkodowanych wciąż przebywa w szpitalach.