Jak wylicza Jan Krynicki, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, brakujący niemal 35-kilometrowy fragment autostrady A4 na pewno zostanie otwarty w tym roku. Pierwsze samochody mają przejechać tamtędy w październiku. Nie będzie to jeszcze całość połączenia między wschodnią i zachodnią granicą, bo fragment Rzeszów Wschód – Jarosław ma być otwarty dopiero w 2016 r.
zapowiada Jan Krynicki.
Dodaje, że priorytetem GDDKiA w obecnej perspektywie budżetowej UE będzie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, przede wszystkim rozbudowa sieci dróg ekspresowych. Trasy takie jak tak mają pozwolą ominąć miasta oraz połączą już w dużej mierze istniejącą sieć autostrad.
Po ukończeniu autostrady A4 do wybudowania pozostanie tylko trasa A1, łącząca Trójmiasto, Łódź, Górny Śląsk i południową granicę kraju. Ogłoszono już przetargi na brakujące odcinki Stryków – Tuszyn (po zerwaniu kontraktu w styczniu przez firmą Polimex-Mostostal) oraz Pyrzowice – Częstochowa. Planowany termin oddania to odpowiednio 2016 i 2017 r.
Nawet po zakończeniu budowy tych dwóch fragmentów pozostanie jeszcze około 60-kilometrowa luka na odcinku od Piotrkowa Trybunalskiego do Częstochowy. Jak podkreśla Krynicki, na tym odcinku kierowcy mogą jechać dwupasmową drogą krajową numer 1 (tzw. gierkówką). Oznacza to, że za trzy lata kierowcy z Trójmiasta będą mogli niemal całą drogę na południe kraju oraz na Ukrainę przejechać szybkimi trasami.
– zapowiada Krynicki.