Fotoradary zmorą dla karetek pogotowia. Po przejęciu przez Inspekcję Transportu Drogowego robią zdjęcia ambulansom jadącym na ratunek. Potem inspektorzy wysyłają fotografie na pogotowie. Utrudniają nam pracę - skarżą się dyrektorzy stacji ratownictwa.
Aby uniknąć mandatów, dyrektorzy pogotowia każdy przypadek muszą dokładnie wyjaśniać. Tak jest między w Nowym Sączu. - - mówi Józef Zygmunt, dyrektor sądeckiego pogotowia ratunkowego.
W całej Polsce, według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego takich zdjęć karetkom na drodze zrobiono już prawie 2,5 tysiąca.
Mandatów udało się na szczęście uniknąć. - - dodaje dyrektor Zygmunt.
Jego zdaniem, taka dodatkowa papierkowa praca to nie tylko marnotrawstwo czasu, ale i pieniędzy. Główny Inspektorat Transportu Drogowego w specjalnym oświadczeniu zapewnia, że sprawa jest od razu zamykana, jeśli na zdjęciu widać, że karetka jedzie na sygnale. Jeśli nie, na jej wyjaśnienie przedstawiciele pogotowia mają siedem dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|