Zgodnie z deklaracjami irlandzkich przedstawicieli konsorcjum budującego autostradę, przestój w robotach jest tymczasowy i potrwa około tygodnia. Wynika on - jak podano - z konieczności przeorganizowania wewnętrznego podziału prac po ogłoszeniu upadłości przez polskich członków konsorcjum: Hydrobudowy oraz PBG - poinformowała w piątek GDDKiA.

Reklama

Dyrekcja zaznaczyła jednocześnie, że nie wpłynęła do niej żadna informacja od wykonawcy o rezygnacji z budowy odcinka Kowal-Brzezie w woj. kujawsko-pomorskim. Podkreśliła jednocześnie, że wystosowała już "wezwanie do naprawy sytuacji".

"Oznacza to, że w przypadku, kiedy wykonawca będzie uchylał się od realizacji umowy, inwestor ma prawo odstąpić od niej. Wówczas GDDKiA przystąpi do wyboru nowego wykonawcy" - podała też Dyrekcja.

GDDKiA przypomniała jednocześnie, że podobne przeorganizowanie prac miało miejsce np. wewnątrz konsorcjum budującego odcinek C autostrady A2 po ogłoszeniu upadłości przez firmę DSS. Wówczas całość prac przejął jeden z członków konsorcjum - firma Bogl & Krysl, który obecnie samodzielnie prowadzi tę inwestycję.

Na terenie regionu kujawsko-pomorskiego budowane są obecnie trzy odcinki autostrady A1, łączące Toruń z granicą województwa koło miejscowości Kowal.