To czym VW chwali się w czasie salonu jest zapowiedzią auta produkcyjnego, które zadebiutuje w 2013 roku. Wcześniej jednak bowiem w 2011 roku pojawi się up z trzycylindrowym silnikiem turbobenzynowym TSI - auto ma spalać 4 l/100 km. Potem dołączy motor TDI.

Mały VW ma od początku do końca 3,19 m długości. Na pokład zabierze cztery osoby.

Reklama

Jednak największym hitem jest pomysł na napęd elektryczny według VW. Pod opływową karoserią siedzi zespół baterii litowo-jonowych ważących 240 kg. E-up porusza motor na prąd o mocy maksymalnej 60 kW (82 KM), natomiast tzw. moc ciągła wynosi 40 kW (54 KM). Moment obrotowy - 240 Nm. Sprint do... 50 km/h ma trwać 3,5 s.

Naładowanie akumulatorów w 80 proc. trwa godzinę. Zaś "tankowanie do pełna" z garażowego gniazda ma zajmować ok. 4 godzin.

Jak mówią konstruktorzy przejechanie 100 kilometrów e-up ma kosztować ok. 2 euro, czyli jakieś 8 zł z małym ogonkiem.