Dziennik Gazeta Prawana logo

Stop! W Niemczech nie szalej na autostradzie

10 kwietnia 2008, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemieckie autobahny to raj dla fanów prędkości. Tam można było gnać, ile fabryka pozwoli. Było, bo w Bremie trzeba… zwolnić. Władze zapowiadają, że to dopiero początek obostrzeń i limity chcą wprowadzić na każdym kilometrze autostrad.

Brema jako pierwszy niemiecki land wprowadziła ograniczenie na autostradzie do 120 km/h. Znaki z ograniczeniem już stoją, dlatego noga z gazu, bo niemiecka policja nie śpi. Pocieszające jest to, że przez Bremę prowadzi ledwie 60 km autostrad, dlatego nim się człowiek spostrzeże, znowu będzie mógł wcisnąć gaz do dechy.

Jednak prawdopodobnie i to ma się zmienić. "Naszym celem jest wprowadzenie wspólnie z innymi krajami związkowymi generalnych limitów prędkości na autostradach w całych Niemczech" - powiedział Reinhard Loske, przedstawiciel władz Bremy odpowiedzialny za ochronę środowiska.

Ograniczenie ma służyć nie tylko naturze, ale i ludziom. "Na wszystkich odcinkach autostrad, na których obowiązują ograniczenia prędkości, ryzyko wypadków z ofiarami w ludziach jest znacznie mniejsze" - powiedział Loske.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj