Duże M na klapie znaczy tyle co - "nie podskakuj!". Automatycznie rozkładany dach odkrywa luksus. Wybrzuszona maska osłania dumę inżynierów z Monachium - czterolitrowe V8. Takie jak w M3 sedan i coupe.

Reklama

Możliwości? Wielkie - moc 420 KM i 400 niutonometrów momentu obrotowego. Tylna oś ma co robić - sprint do setki trwa ledwie 5,3 sekundy. Tak, kabrio jest "gorsze" niż sedan i coupe o… pół sekundy.

Jednak największą nowością będzie dwusprzęgłowa, automatyczna siedmiobiegowa przekładnia DKG. Urządzenie ma zastąpić dotąd montowaną zautomatyzowaną skrzynię SMG, której prawdę mówiąc… nic nie brakowało.

Po co zmiana? DKG umożliwi redukcję od szybkiej jak błyskawica do miękkiej i delikatnej. Przy okazji pozwoli zaoszczędzić paliowo. M3 z DKG rozpędzi się też szybciej niż ze zwykłym "manualem" (sedan M3 zalicza setkę po 4,6 sekundy - o 0,2 s lepiej).

Przełożenia będzie można wybierać łopatkami pod kierownicą lub lewarkiem na tunelu środkowym. Przekładnia trafi do każdej karoserii z gorącym znaczkiem M3.

Superkabriolet z Monachium zadebiutuje na marcowym salonie samochodowym w Genewie. Specjalnie dla ciekawskich i zniecierpliwionych fanów wielkiego M mamy galerię i film - przy oglądaniu warto zrobić głośniej...