Dziennik Gazeta Prawana logo

Podpalał BMW i mercedesy, bo nie miał pracy i pieniędzy

24 października 2011, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Berlińska policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o seryjne podpalanie samochodów w stolicy Niemiec - informują niemieckie media. Motywem podpalacza miały być osobista frustracja i zawiść o powodzenie innych.

27-letni Andre H. został zatrzymany już w miniony piątek. Podczas przesłuchania przyznał się do podpalenia 67 pojazdów. Wbrew wcześniejszym spekulacjom, nie jest on jednak lewicowym ekstremistą, a jego działania nie miały politycznego podłoża. Mężczyzna zeznał, że kierowała nim frustracja z powodu braku pracy i pieniędzy.

"Jego motywem była swego rodzaju socjalna zawiść" - ocenił szef berlińskiej policji kryminalnej Christian Steiof. Dlatego sprawca podpalał głównie droższe marki samochodów, jak mercedes czy BMW.

Na trop podpalacza policja wpadła 23 sierpnia, analizując nagrania z kamer monitoringu w metrze i autobusach w pobliżu miejsc, gdzie dochodziło do podpaleń. Zarejestrowany przez kamery mężczyzna został zidentyfikowany i był pod obserwacją policyjną. Analiza danych z jego telefonu komórkowego wykazała, że często przebywał w pobliżu miejsc, gdzie dochodziło do podpaleń samochodów.

W zeszły piątek bezrobotny lakiernik został wezwany na przesłuchanie, gdzie przyznał się do winy, choć policjanci nie mieli wielu mocnych dowodów przeciwko niemu.

Mężczyźnie grozi kara więzienia od roku do 15 lat. W dwóch przypadkach podpalenia miały miejsce w pobliżu domów mieszkalnych, dlatego podejrzany odpowie również za narażenie życia ludzi na niebezpieczeństwo.

Zatrzymanie podejrzanego to sukces policji, która przez wiele minionych tygodni była bezradna wobec grasujących co noc w Berlinie podpalaczy samochodów. Tylko w tym roku w stolicy Niemiec ogień zniszczył całkowicie bądź częściowo ok. 550 pojazdów. Podpalenia nasiliły się latem. Po raz pierwszy auta płonęły w dotychczas spokojnych, zachodnich dzielnicach miasta.

Według policji niektóre podpalenia to forma politycznego protestu lewackich aktywistów przeciwko kapitalizmowi i gentryfikacji uboższych dzielnic miasta. Często są to jednak akty zwykłego wandalizmu. Policjanci zastrzegają, że zatrzymany w piątek podejrzany to zapewne jeden z wielu sprawców podpaleń aut w Berlinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj