Dziennik Gazeta Prawana logo

Gang Polaków postrachem w Niemczech! Ustalenia policji szokują

21 września 2011, 12:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gang Polaków postrachem w Niemczech! Ustalenia policji szokują
Inne
Jak cię widzą tak cię piszą! Trudno nie wierzyć w słowa Niemców - "Polak to złodziej!". Dowodem na to są ustalenia krakowskiej policji. Śledczy w związku z tą sprawą pukają do majętnych polskich biznesmenów i sportowców...

Krakowscy policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o udział w grupie przestępczej, zajmującej się kradzieżami luksusowych samochodów w Unii Europejskiej. By je sprzedać w Polsce podejrzani docierali do ludzi majętnych m.in. biznesmenów i sportowców.

Jak powiedział rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak samochody były kradzione głównie w Niemczech, Szwecji i Austrii. Złodzieje wybierali marki luksusowe: audi Q7, sportowe audi R8 warte ok. 520 tys. zł, BMW X5 i X6 oraz Bentley. Auta były przemycane do Polski, gdzie wyrabiano nowe dokumenty i przebijano numery fabryczne.

Przestępczy proceder miała ułatwiać działająca legalnie w Krakowie firma zajmująca się handlem używanymi samochodami.

"Ponieważ każdy z samochodów był kosztowny przestępcy szukali zbytu wśród ludzi majętnych. Interesowali ich m.in. biznesmeni, wybitni specjaliści, ludzie ze świata sportu. Auta odsprzedawali za kwotę o 20 - 30 proc. niższą niż aktualna cena rynkowa" - mówił Nowak.

W ciągu roku podejrzani sprzedali co najmniej kilkanaście samochodów. Policjanci dotarli do 11 nabywców, którym samochody te odebrano.

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością samochodową Komendy Miejskiej Policji w Krakowie szacują, że kradzione auta mają wartość ok. 2,5 mln zł.

Zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzuty paserstwa i poświadczania nieprawdy. Jeden z nich - 36-letni krakowianin, który według prowadzących śledztwo, zorganizował proceder został tymczasowo aresztowany. Dwaj pozostali mężczyźni pozostają pod policyjnym dozorem.

Krakowscy funkcjonariusze współpracują z policjantami z krajów, w których samochody były kradzione, bo prawdopodobnie robili to Polacy przebywający tam przez dłuższy czas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj