Dziennik Gazeta Prawana logo

E-myto - system dziurawy, kosztowny i nieefektywny

2 sierpnia 2011, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PJN zwrócił się do Urzędu Zamówień Publicznych o zbadanie umowy zawartej przez rząd na wdrożenie elektronicznego systemu poboru opłat, tzw. e-myta. "Wygląda na to, że system ten jest dziurawy, kosztowny i nieefektywny" - mówił we wtorek Paweł Poncyljusz.

Według szefa klubu PJN, z każdym tygodniem pojawiają się kolejne informacje o problemach związanych z wdrażaniem systemu e-myta.

Jak mówił, Ministerstwo Infrastruktury i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informują, że systemem e-myta objęto 1540 km dróg. "Kłopot polega na tym, że ten kto jeździ po szosach w Polsce widzi, że cały czas te bramownice (umożliwiające kierowcom ciężarówek płacenie za przejechane kilometry) są budowane, montowane" - mówił Poncyliusz na konferencji prasowej "E-myto i budżet dziurawy jak sito" w Warszawie.

Według niego, problemem są też sytuacje, gdy kierowcy tirów omijają drogi, na których zamontowane są bramownice, by uniknąć kosztów i "rozjeżdżają drogi lokalne, powiatowe". "Przypomnę, że jeden 40-tonowy tir to 160 tysięcy samochodów osobowych" - powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że "nikt dziś z rządu nie deklaruje (...), iż mają być jakieś pieniądze, które samorządy mogłyby wykorzystać na remont tych dróg". Podkreślił, że należy uszczelnić system e-myta. "Chyba, że minister (Cezary) Grabarczyk dysponuje pieniędzmi na remonty lokalnych dróg" - dodał.

Jak powiedział Poncyljusz, PJN zwrócił się już do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie umowy dotyczącej e-myta. "Zwróciliśmy się do prezesa UZP, aby skontrolować ten cały przetarg" - zaznaczył.

Zapowiedział też, że jego partia będzie domagała się na najbliższym posiedzeniu Sejmu (18 - 19 sierpnia) informacji rządu w sprawie wprowadzania systemu e-myto. "Wygląda na to, że ten system dalej jest dziurawy, kosztowny i nieefektywny" - oświadczył.

"Po raz kolejny rząd posługuje się mechanizmem +jakoś to będzie+, to znaczy: wprowadźmy to i metodą rosyjskiego sapera może nam się uda i nie urwie nogi. Niestety urywa nam nogę codziennie, tzn. rozjeżdża się nasze drogi" - stwierdził.

Według Poncyliusza, konsekwencje takiego stanu rzeczy powinien minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. "Minister Grabarczyk za to e-myto zasługuje tak naprawdę na wotum nieufności" - zaznaczył, dodając jednak, iż zdaje sobie sprawę, że na dwa miesiące przed wyborami w rządzie nie znajdzie się "samotny wojownik, który chciałby ten bałagan wziąć pod swoje skrzydła".

"Wygląda na to, że min. Grabarczyk sobie nie radzi i dedykuję to szczególnie tym, którzy maja ochotę głosować na PO: niech mają świadomość, że min. Grabarczyk prawdopodobnie będzie dalej ministrem infrastruktury i dalej będzie psuł cały system transportowy w Polsce" - oświadczył.

Poncyljusz poinformował, że PJN organizuje konferencje prasowe ws. e-myta nie tylko w Warszawie, ale także m.in. w Toruniu, Gdańsku i Kielcach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj