Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto wystrzałowe auto mistrza świata z Polski

22 czerwca 2010, 10:43
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Oto wystrzałowe auto mistrza świata z Polski
Inne
Pewny, regularny - prawdziwa gwiazda. Uhonorowany sportowym Oscarem. Jak na medalistę olimpijskiego i mistrza świata przystało w cel trafia bez pudła. Przed chwilą kupił sobie nowiutkie auto prosto z Japonii. Jak mówi wybrał je przez niezawodność i dlatego, że przypomina mu... no właśnie. Co?
Oto wystrzałowe auto mistrza świata z Polski

W wywiadzie udzielonym Mitsubishi biathlonista Tomasz Sikora opowiada o swojej pasji do motoryzacji i sportu…

Po Outlanderze szukaliśmy z żoną innego samochodu, mniejszego i bardziej sportowego i wybraliśmy Lancera Sportback. Dużo jeździmy wspólnie, z tyłu miejsce zajmują nasze dzieci, które potrzebują dla siebie sporo przestrzeni, zatem to dosyć ważny parametr z mojego punktu widzenia. Poza tym bardzo dobrze jeździło się nam Outlanderem, nigdy nas nie zawiódł dlatego zostaliśmy przy solidnym Mitsubishi. Również naszym znajomym Lancer przypadł do gustu.

sikora8_286644a_1417520.jpg

Spokój. Po prostu wsiadasz i jedziesz przed siebie... Tunelowe zegary świecą nocą przyjemną czerwienią. Kształty deski są czytelne i funkcjonalne. Kierownica w sam raz - nie za duża, nie za mała i wygodne fotele. Na drodze? Podoba mi się sportowe zawieszenie - uwielbia zakręty - łagodne, ostre, pod górkę i z górki. Biegi wchodzą precyzyjnie, z przyjemnym "klikiem". Silnik 1.8 i jego dynamiczne 143 KM dobrze pasują do stylu Sportbacka. No i ten rasowy dźwięk przy wkręcaniu na obroty…





Spektakularny wygląd osłony chłodnicy - mi przypomina on pysk rekina, ale wiem , że był zainspirowany myśliwcem odrzutowym no i ten dynamiczny kształt spoilera na dachu - moim zdaniem te rzeczy doskonale ze sobą współgrają i to dzięki nim Sportback robi wrażenie. Zresztą wystarczy powiedzieć głośno „Lancer Sportback” - nazwa idealnie oddaje charakter auta, ma w sobie to coś, coś niezwykłego, ładunek energii, coś czego tysiące nas otaczających samochodów stawia w cieniu. Nie bez znaczenia są też walory użytkowe... Bagażnik - regulowana wysokość podłogi plus dziecinnie prosty system składania tylnych siedzeń. Jedno pociągnięcie za "spust" na ścianie kufra, a kanapa składa się i powiększa jego pojemność – nic prostszego!

sikora10_286646a_1417566.jpg

Myślę że bardziej do karabinu - Lancer wygląda jakby składał się do strzału i za chwilę miał wypalić niczym pocisk… Bojowy styl karoserii napina muskuły, czai się do ataku. Sportback emanuje siłą tak samo jak biegacz, który znajduje się w czołówce maratonu a na świat "patrzy" przez przymrużone reflektory jakby celował… i nigdy nie pudłował - jak w biathlonie - zawsze dziesiątka! (śmiech)





Sami widzicie jak wygląda… (śmiech) cały dzień próbowaliście się dodzwonić i nie można…

Też się cieszę, rozmowa to przyjemna odskocznia od zajęć… Czas przygotowań jest bardziej wymagający od okresu startowego dlatego, że treningi są długie i ciężkie, my mówimy - im ciężej latem tym lżej zimą. Mój kolejny cel to Duszniki Zdrój, gdzie pod koniec czerwca zaczynam zgrupowanie kadry.

sikora9_286645a_1417543.jpg

Przede wszystkim to, że jest połączeniem dwóch konkurencji, które teoretycznie wzajemnie wykluczają się. A to ogromne wyzwanie, by jak najlepiej wykonać dwie rzeczy będące nie do pogodzenia ze sobą, czyli wyczerpujące bieganie i precyzyjne strzelanie. A poza tym, wychodzę z założenia, że sport daje najwięcej satysfakcji w tych dyscyplinach, gdzie jest największy wysiłek. Im więcej włożę go w to, co robię, tym większa jest nagroda. Oczywiście nie zawsze praca ma przełożenie na sukces, ale jeśli już wszystko się uda, to ta radość jest olbrzymia.





Pewnie tak, ale nikt nie może za kierownicą czuć się zbyt pewnie ponieważ na drodze czeka zbyt wiele nieprzewidywalnych zdarzeń więc zawsze trzeba być skoncentrowanym. Jakim jestem kierowcą? Cóż, to nie jest łatwe pytanie. Wydaje mi się, że większość ludzi powie, że są dobrymi kierowcami. Ja myślę, że mieszczę się w średniej.

Pamiętam, czego dokonał Luc w rajdzie Dakar - to pasjonująca walka i piękne zawody. A jak ja widziałbym się w takiej roli? Oczywiście moje umiejętności w prowadzeniu auta znacznie odbiegają od możliwości Luc’a. Nie sądzę abym umiał wystartować w jakimś rajdzie czy wyścigu. Ale szczerze mówiąc, bardzo chciałbym przejechać się z zawodowym kierowcą prawdziwą rajdówką, np Lancerem Evolution. Tak, dla samej przyjemności, adrenaliny…

Lubię bardzo różne samochody. Od typowo sportowych poprzez SUV-y do prawdziwych terenówek. Więc nie mam jakiegoś ulubionego segmentu.

Nie mówię "nie"... :)

Na najbliższe miesiące, jednak odpoczynku.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj