Niemiecki tabloid "Bild" donosi, że policja interesuje się wyczynem Michela Schumachera. Stróże prawa zarzucają mu bezprawne prowadzenie TAXI i grożą mandatem. Wszystko przez niewyparzony język taksówkarza, który wpuścił Schumachera za kierownicę własnego auta, a potem o całej sprawie wypaplał prasie.
Schumi wierzy, że zdarzenie zostało rozdmuchane do niepotrzebnych rozmiarów. "Powinniście się z tego śmiać" - powiedział kierowca dziennikarzom podczas Race of Champions. Znając poczucie humoru niemieckiej policji (a raczej jego brak), może być ciekawie.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
