Pamiętacie, jak mistrz za kierownicą taksówki w niewiarygodny sposób zdążył na samolot? Prasa z całego świata trąbiła o tym, gdzie się tylko dało. Wieść o wyczynie doszła też do uszu policji…
Niemiecki tabloid "Bild" donosi, że policja interesuje się wyczynem Michela Schumachera. Stróże prawa zarzucają mu bezprawne prowadzenie TAXI i grożą mandatem. Wszystko przez niewyparzony język taksówkarza, który wpuścił Schumachera za kierownicę własnego auta, a potem o całej sprawie wypaplał prasie.
Schumi wierzy, że zdarzenie zostało rozdmuchane do niepotrzebnych rozmiarów. "Powinniście się z tego śmiać" - powiedział kierowca dziennikarzom podczas Race of Champions. Znając poczucie humoru niemieckiej policji (a raczej jego brak), może być ciekawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl