Szybko, szybciej, gaz do dechy... i nagle czerwony lizak. Wpadłeś, odstrzelił cię radar. Masz pecha i będzie mandat czy może policjant zmięknie i usłyszysz "a jedź pan"? Nie tym razem - nie będzie lekko, a kara zmroziłaby krew w żyłach każdego pirata drogowego. Zobacz nowy sposób drogówki.
. Winowajca złapany przez policjantów na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, miał możliwość wyboru kary - mandat albo… dachowanie w specjalnym symulatorze. Wszystko po to, by pokazać czym może zakończyć się zbyt szybka jazda i utrata panowania nad pojazdem.
Chociaż auto obracało się wolniej niż ma to miejsce w rzeczywistości, nie wszyscy decydowali się na wizytę w środku. i niektórzy kierowcy sami wybierali... mandat. Ci którzy wybrali symulator przyznawali, że nie chcieliby przeżyć takich chwil za kierownicą swojego auta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|