Samochód używany z salonu? Niższe oprocentowanie i zero prowizji. Nie tylko na Toyotę
Kupno używanego samochodu w autoryzowanym salonie daje większy spokój co do stanu technicznego, ale rzadko bywa tanie. Toyota Bank postanowił wykorzystać ten moment i rozszerza ofertę finansowania dla klientów indywidualnych.
Promocyjne warunki obowiązują od 20 lipca do 30 września 2026 roku. W tym czasie zmienne oprocentowanie pożyczki wynosi 7,49 proc. zamiast standardowych 8,99 proc., a bank nie pobiera ani grosza prowizji za udzielenie finansowania. Co ważne, oferta nie ogranicza się wyłącznie do modeli Toyoty czy Lexusa. Z niższej raty skorzystają także kierowcy wybierający pojazdy innych marek – pod warunkiem że znajdują się one w offercie autoryzowanych stacji dilerskich, na przykład w ramach programów Toyota Pewne Auto czy Lexus Select.
Policzyłem raty. Ponad 740 zł zostaje w kieszeni
Przy pożyczce na kwotę 30 tys. zł rozłożonej na 3 lata (36 miesięcy) promocyjna rata wynosi 933,14 zł miesięcznie. W standardowych warunkach ta sama kwota oznacza ratę na poziomie 953,97 zł. Oznacza to, że w kieszeni kierowcy zostaje ponad 740 zł samych odsetek.
Dodatkowym ułatwieniem ma być uproszczona procedura. Osoby zatrudnione na umowę o pracę mogą starać się o finansowanie na podstawie własnego oświadczenia o dochodach.
– Klienci często mają już wybrany samochód i oczekują finansowania, które pozwoli sprawnie przejść od decyzji zakupowej do odbioru auta. Wprowadzając Pożyczkę Konsumencką, chcemy zwiększyć dostępność finansowania dla osób kupujących samochody używane, a jednocześnie wesprzeć autoryzowaną sieć Toyota i Lexus w sprzedaży pojazdów z tego segmentu – tłumaczy Dawid Turkowski, dyrektor departamentu rozwoju biznesu i innowacji w Toyota Bank Polska.
Bank daje pieniądze, ale stawia granice. Oto haczyki
Przed wyprawą do salonu warto jednak zwrócić uwagę na warunki. Pożyczka nie pokryje całej wartości samochodu. Maksymalna kwota finansowania w promocji wynosi 50 proc. wartości rynkowej auta i została sztywno ograniczona do 36 692 zł (to równowartość czterokrotności przeciętnego wynagrodzenia brutto). Resztę trzeba wyłożyć z własnej kieszeni.
Kluczowy jest także wiek pojazdu – suma wieku samochodu i okresu spłaty (od 12 do 84 miesięcy) nie może przekroczyć 15 lat. Jeśli więc wybierzemy 10-letnie auto, maksymalny okres finansowania wyniesie dokładnie 5 lat.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
