Reklama

Toyota Prius nowej generacji wylądowała na lotnisku w Brukseli. Tak rozpoczął się europejski desant piątego już wcielenia najsłynniejszej hybrydy. Samochód oficjalnie zadebiutował podczas Kenshiki Forum, czyli spotkania z szefami koncernu na Starym Kontynencie. Czego powinni spodziewać się kierowcy? Na rozgrzewkę warto przypomnieć skąd w ogóle wziął się ten wóz…

Toyota Prius jako pierwsza w historii masowo produkowana hybryda zmieniła oblicze motoryzacji, zyskała status legendy oraz olbrzymią popularność. O swoją pozycję musiała jednak walczyć łokciami. Na świecie jako prototyp pojawiła się w 1996 roku, a na rynek wjechała 10 grudnia 1997 roku w czasie podpisywania protokołu z Kioto, w którym państwa z całego świata zobowiązały się do przeciwdziałania globalnemu ociepleniu.

Toyota Prius nowej generacji debiutuje na żywo

Pierwsze wcielenie Priusa było sedanem. Dlaczego? Inżynierowie Toyoty wytłumaczyli, że jeśli komponenty hybrydy mieszczą się w takim nadwoziu, to i każde inne swobodnie będzie mogło przyjąć nowatorski układ napędowy. Ale nawet wtedy mało kto wierzył w połączenie silnika spalinowego i elektrycznego. Japończycy mimo wszystko uporczywie trwali przy swoim. Konsekwencja i pracowitość przyniosły owoce. Prius z generacji na generację zyskiwał zwolenników. Trzecia odsłona z lat 2009-2016 była nie tylko najbardziej opływowym samochodem na świecie (współczynnik Cx wynosił 0,25; dzieliła podium z Mercedesem klasy E W212). Wtedy też Prius stał się hitem w Europie.

Reklama
Toyota Prius nowej 5. generacji to najładniejsze wcielenie w 26-letniej historii tego modelu / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius - cztery generacje / Toyota

Nowa Toyota Prius jako pięciodrzwiowym coupe, takiej ślicznotki nie było od 26 lat

Dziś hybrydy to najważniejszy napęd Toyoty. Przez 26 lat na całym świecie sprzedano 20 mln aut z napędem hybrydowym, z czego w Polsce niebawem będzie ich 200 tys. Samochody pozwoliły uniknąć emisji ponad 120 mln ton CO2. Pojazdy te zdobyły uznanie nie tylko ze względu na niskoemisyjność, lecz także dzięki trwałości i niezawodności. Teraz przyszła pora, by do tych cnót dopisać urodę. Prius 5. generacji jest najładniejszym wcieleniem w 26-letniej historii tego modelu. Podczas premiery w Brukseli było na czym zawiesić oko…

Toyota Prius nowej 5. generacji i Lexus Electrified Sport / Tomasz Sewastianowicz
Nowa Toyota Prius skrywa systemy wsparcia kierowcy i parkowania Toyota T-MATE z technologią bezpieczeństwa Toyota Safety Sense 3. generacji / Tomasz Sewastianowicz

Nowy Prius to stylistyczna rewolucja, oto wymiary i wnętrze

Toyota Prius zrywa z ekscentrycznymi kształtami czterech poprzedników. Nie jest już klinem, a opływowym pięciodrzwiowym coupe na 19-calowych alufelgach z plasterkiem opony 195/50 i pasem świetlnym z tyłu. Z takim designem ma szanse rozbłysnąć na drogach i jeszcze raz zostać najmodniejszą hybrydą. Przy czym forma nie jest jedynie na pokaz – aby zminimalizować zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla, bryłę auta totalnie podporządkowano aerodynamice.

Toyota Prius nowej 5. generacji jest niższy, szerszy i ma dłuższy rozstaw osi, ale jest krótszy od poprzednika. Forma zwyciężyła z funkcją. To nie jest samochód taksówkarski / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz

Prius powstał na platformie GA-C drugiej generacji (korzysta z niej np. Corolla Cross), jeszcze lżejszej i sztywniejszej od poprzedniej. Stąd też zyskał nowe proporcje. Nadwozie obniżono o 50 mm do 1420 mm, a szczyt dachu przesunięto do tyłu. Jednocześnie karoseria została skrócona o 46 mm do 4600 mm i poszerzona o 22 mm do 1782 mm. Rozstaw osi zyskał 50 mm do 2750 mm.

Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz

Nowa Toyota Prius na drodze zaskoczy prowadzeniem

Przeniesienie baterii z bagażnika pod tylną kanapę w połączeniu z nowym ułożeniem zbiornika paliwa zaowocowało obniżeniem środka ciężkości oraz lepszym rozłożeniem masy – oba te czynniki mają kapitalne znaczenie dla właściwości jezdnych. A pod względem prowadzenia nowy Prius ma oczarowywać zwinnością, dawać frajdę i angażować kierowcę. Zwłaszcza, że dynamiki nie zabraknie.

Toyota Prius to też nowy napęd hybrydowy plug-in o większej mocy, zasilany bardziej wydajną baterią / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji jest bardziej elektryczna niż hybrydowa. Zasięg w trybie elektrycznym wzrósł i teraz wynosi 69 km wobec 50 km zapewnianych przez poprzednika / Tomasz Sewastianowicz

Toyota Prius z hybrydą nowej generacji, jak jeździ? (WIDEO)

Piąta Toyota Prius wprowadzą kolejną generację hybrydy plug-in o wyższej mocy i bardziej pojemnej baterii. Teraz ten model jest bardziej elektryczny niż spalinowy. W pierwszych liczbach wygląda to tak: benzynowa 2-litrowa jednostka produkuje 152 KM i współpracuje z nowym mocniejszym od spalinówki elektrycznym silnikiem o mocy 163 KM.

Całkowita moc napędu wynosi 223 KM (164 kW). W porównaniu ze starym 122-konnym Priusem plug-in hybrid (z silnikiem 1.8) nowa generacja hybrydy daje ponad 80 proc. więcej mocy. Dlatego debiutant jest nie tylko najładniejszym, ale też najsilniejszym i najbardziej dynamicznym autem w 26-letniej historii modelu. Nowy Prius PHEV od 0 do 100 km/h przyspiesza w 6,7 s, czyli nawet lepiej niż RAV4 2.5 Hybrid Dynamic Force 222 KM. Inżynierowie zapowiadają również niespotykaną wydajność.

Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz

Toyota Prius z zasięgiem samochodu elektrycznego, jakie spalanie nowej hybrydy?

Zasięg w trybie elektrycznym wzrósł i teraz wynosi 69 km wobec 50 km zapewnianych przez poprzednika. Nowy Prius plug-in hybrid na co dzień spisze się jako samochód elektryczny (pod warunkiem regularnego ładowania), a podczas dłuższych wyjazdów będzie działać jak hybryda. Większy zasięg elektryczny to efekt nowej baterii litowo-jonowej 13,6 kWh (poprzednik miał 8,8 kWh). Ogniwa mają teraz wyższą gęstość energii, dzięki czemu mimo większej pojemności akumulator jest na tyle kompaktowy, że mieści się pod tylnym siedzeniem, obniżając środek ciężkości. Montowany na dachu panel słoneczny może wydłużyć zasięg auta w trybie EV maksymalnie o 8 km każdego dnia, a w czasie wielodniowego postoju jest w stanie nawet naładować baterię do pełna.

Spalanie? Poprzedni model – pod warunkiem ładowania akumulatora – miał zdaniem producenta zużywać 1 litr benzyny w cyklu mieszanym. Nowy Prius pod tym względem nie będzie gorszy.

Panel słoneczny może wydłużyć zasięg auta w trybie EV maksymalnie o 8 km każdego dnia, a w czasie wielodniowego postoju jest w stanie nawet naładować baterię do pełna / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius to nowy napęd o łącznej mocy 223 KM otrzymał mocniejszy silnik elektryczny i większy niż dotąd, 2,0-litrowy silnik benzynowy / Tomasz Sewastianowicz

Nowa Toyota Prius to koniec zwykłej hybrydy w Europie, ale dlaczego?

Ogromnym zaskoczeniem dla wielu może być to, że Toyota wprowadza do Europy wyłącznie hybrydę plug-in, kiedy inne rynki jako alternatywę mają także tradycyjną hybrydę. Skąd taki ruch? Harold Paton, szef produktu i marketingu Toyota Motor Europe, przyznał w rozmowie, że decyzja nie była dyktowana obostrzeniami emisji spalin. Powodem jest czysty biznes. Prius z klasyczną hybrydą mógłby stanowić wewnętrzną konkurencję np. dla hybrydowej Corolli (która, również świetnie sprawdza się jako taksówka). Japończycy tym wybiegiem unikają kanibalizmu między własnymi autami segmentu C. Paton wskazał też na wysoki stopień hybrydyzacji w Europie – znacznie większy niż w innych regionach świata. Koszty również zaważyły na konfiguracji oferty. Dostosowanie tradycyjnej hybrydy z jaką nowy Prius będzie oferowany np. w USA pod regulacje europejskie wymagałoby większych nakładów finansowych i pracy przy homologacji, niż ewentualne późniejsze zyski. Stąd koniec klasycznej hybrydy pod maską Priusa na Starym Kontynencie. Poza tym w Polsce ostatnio lepiej sprzedawał się Prius plug-in, a jeśli ktoś chciał klasyczną hybrydę, to Corolla była naturalnym wyborem. Tyle z sekretów ukrytych pod maską, a jak wypada wnętrze?

Toyota Prius nowej 5. generacji i Harold Paton, szef produktu i marketingu Toyota Motor Europe / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz

Prius z klasycznymi przyciskami, we wnętrzu dwa ekrany

Po otwarciu drzwi wita nowoczesny kokpit przypominający wnętrze elektrycznej Toyoty bZ4X. Na żywo nowy Prius zaskakuje wysoką jakością materiałów i wykonania – jest lepiej niż w Corolli. Uwagę zwraca 7-calowy wyświetlacz zegarów, na który patrzy się ponad kierownicą i duży, dotykowy ekran systemu multimedialnego (zaskakuje szybkością reakcji i jakością grafiki). Niżej ukłon w stronę tradycjonalistów. Toyota nie skąpi dużych fizycznych przycisków (do obsługi m.in. klimatyzacji i wybranych systemów), które pozytywnie wpływają na ergonomię obsługi, podobnie zresztą jak te umieszczone na ramionach kierownicy. Wszystko działa gładko i z przyjemnym kliknięciem. Obok dźwigni bezstopniowej przekładni mamy zamykany schowek z indukcyjnym panelem do ładowania telefonu, a poza tym w kabinie znalazło się aż sześć gniazd USB-C – po dwa w schowku z podłokietnikiem, pod panelem klimatyzacji i dla pasażerów z tyłu.

Prius Plug-in Hybrid nowej generacji może na co dzień służyć jako auto elektryczne. Średni zasięg w trybie elektrycznym wynosi 69 km / Tomasz Sewastianowicz
Wnętrze zaprojektowano według nowej koncepcji Island Architecture. Podzielono je na trzy strefy – kokpit kierowcy, konsolę centralną i otoczenie / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Tylna klamka ukryta we wnęce otwiera drzwi elektrycznie, mały trójkącik obok to "spust" mechanicznej blokady bezpieczeństwa. Trzeba go solidnie wcisnąć / Tomasz Sewastianowicz

Ile miejsca ma nowy Prius z przodu i z tyłu, oraz jaki bagażnik?

Warto też docenić fotel niżej zamocowany nad asfaltem. Siedzi się w pozycji zachęcającej do jazdy, a kierownica sama wchodzi w dłonie. Prowadzenie i orientację w sytuacji ułatwi podświetlenie deski rozdzielczej powiązane z powiadomieniami systemu Toyota Safety Sense, które zmianą kolorów sygnalizuje ostrzeżenia. Miejsca z przodu nie brakuje nawet dla kierowcy o wzroście 186 cm.

Nowa Toyota Prius to nie jest samochód dla taksówkarza?

Tylna klamka ukryta we wnęce otwiera drzwi elektrycznie, mały trójkącik obok to "spust" mechanicznej blokady bezpieczeństwa. W środku na kanapie nie jest już tak swobodnie. Forma nadwozia zwyciężyła z funkcją wnętrza. To nie jest samochód taksówkarski, O ile na wysokości kolan tylnego pasażera o podobnej posturze pozostaje ok. 10 cm luzu, to nad głową zostaje przestrzeni na dwa place – pod warunkiem, że ma fryzurę jak Bruce Willis. Pojemność bagażnika pod elektrycznie sterowaną klapą (nowość z Priusie) pozostaje tajemnicą. Paton z TME na zarzut dotyczący płytkości kufra stwierdził, że obok siebie można swobodnie zmieścić ułożone pionowo wzdłuż dłuższego boku dwie walizki oraz złożony wózek dziecięcy. Wierzymy na słowo...

Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz

Nowa Toyota Prius i cena w Polsce oraz wyposażenie seryjne

Toyota Prius piątej generacji w Polsce zadebiutuje w pierwszej połowie 2023 roku. Cena? Nieoficjalnie mówi się o kwocie od ok. 200 tys. zł. To też koszt zastosowania napędu plug-in, droższego w produkcji od tradycyjnej hybrydy.

Wyposażenie seryjne obejmuje komplet systemów bezpieczeństwa, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, centralny ekran multimediów 12,3 cala, podgrzewane fotele, lampy LED z przodu i z tyłu czy inteligentny kluczyk. Do szczęścia można dołożyć kamerę cofania ze spryskiwaczem oraz elektrycznie sterowaną klapa bagażnika.

Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz
Toyota Prius nowej 5. generacji / Tomasz Sewastianowicz